[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PORTAL ZAWIATW
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Wiele dni bezcelowego dryfowania po morzu dziaao mi ju na nerwy. Daem po sobie pozna pierwsze oznaki choroby morskiej. Jednak teraz to nie ma znaczenia, gdy dopynem wreszcie do celu! To znaczy chyba... Moje rodzinne strony zdaj si wyglda odrobin inaczej. Od razu zauwayem stojcy opodal wulkan. Co on tu robi? I na dodatek jest aktywny. Moe za tym mostem znajd kogo, kto mi pomoe.

<usericon:1,43,53>

[blockend:500]

[blockstart:520]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
INFORMATOR
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
<usericon:1,80,192>
"Witaj, udao ci si ju co dowiedzie?"

"Tak, W tej krainie panuje wojna. Barbarzycy pustosz te ziemie, przynoszc mrz, nieg i zniszczenie. Dowiedziaem si, e, aby porozmawia z Kleopatr, trzeba otrzyma specjalne papiery, ktre pozwol stawi si przed oblicz jej wysokoci."

"wietnie, a jak te papiery otrzyma?"

"Musimy pomc troch miastu. Porozmawiaj z ludmi, moe bdziesz mg im jako pomc."

"Tego si nie spodziewaem. Przecie jestemy wysannikami samego cesarza. No, ale trudno, nie mamy innego wyjcia."



[blockend:520]

[blockstart:501]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
POSTERUNEK
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
"Stj! Swj, czy wrg" - zapya nerwowo stranik

"Swj. Spokojnie, co tak wrogo?" - momentalnie odparem

"Ech, wybacz mi, ale odkd w tej krainie zaczy si formowa dziwne portale, wulkany, jaskinie i inne dziwne budowle, zaczy so tu dzia dziwne rzeczy. I jeszcze ta rzeka lawy..."

"Jaka rzeka?!"

"Nowy, co?"

"Nie. Byem tylko na...eee...Wakacjach poza tymi stronami i wanie zmierzaem do wioski."

"Jakiej wioski?" - zapyta dociekliwie

"Maej, saraceskiej osady na wschd std."

"Hmm...Obawiam si, e tam nie dotrzesz."

"Czemu?"

"Wspomniana wczeniej rzeka lawy odcia dostp do wschodniej czci Juanderii."

"Jest jaki sposb na dostanie si przez t rzek?"

"Z tego, co mi si wydaje, to nie, ale chodz pogoski, jakoby w Wielkim Lesie z ziemi wyszed jaki dziwny portal. Nie wiemy, gdzie moe on przenie, ale musisz zaryzykowa, jeli chcesz si tam przedosta."

"Czy jest jakie miejsce w pobliu, gdzie mgbym rozbi obz?"

"Podaj drogowskazami, a dotrzesz do polanki, na ktrej jest sporo miejsca na rozbicie obozowiska."

"Dzikuj, onierzu. Trzymajcie si!"




[blockend:501]

[blockstart:502]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
POLANA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
C, wydaje mi si, e to tutaj. 

W oddali mona dostrzec jakie mosty na maej rzeczce. Moe powinienem sprawdzim co tam jest...
[blockend:502]

[blockstart:503]

"Stj bandyto!"

"Hej, spokojnie, nie jestem bandyt!"

"Powiedz haso mieszkacw tej krainy!"

"Juanderio, ojczyzno moja, ty jeste jak zdrowie ten tylko si dowie kto ci straci!"

"Hmm, widz, e znasz. Kim jeste?"

"Jestem Karlen. Czsto bywaem w tej miecinie."

"A, to ty. Witaj w naszych skromnych progach. Przed tob bramy zawsze stoj otworem."

"Dzikuj za mie powitanie, poniekd (do siebie) Czy wiecie co o rzece lawy?"

"Rzece lawy? My tu mamy wasne problemy. Nieustajce ataki bandytw odciy nas od reszty wiata. Stali si prawdziw plag dla miasta. jeeli jakim cudem sprawisz, abymy nie musieli oglda ju ich paskudnych gb, hojnie ci wynagrodzimy."

"Mam jeszcze jedno pytannie: Czy kilku mieszkacw miasta mogoby pomc mi w budowie obozu na polanie na plnoc std?"

"Oczywicie. Ju ich wysyamy."



[blockend:503]

[blockstart:504]

Hmm, wyglda na to, e portal jest cakowicie uszkodzony. Moe Anchorbotix moe mi pomc? O ile dobrze pamitam, zawsze krci si gdzie na poudnie od miasta. Musz jak najszybciej si z nim skonsultowa."

[blockend:504]

[blockstart:505]

"Witaj, to ty jeste Anchorbotix, prawda, nie zapomniaem ci jeszcze. Czy wiadomo ci co na temat portalu w Wielkim Lesie?"

"O ile dobrze mi wiadomo, ta staroytna budowla stoi tam od wiekw i od czasu Wielkiej Wojny Bogw jest nieaktywny."

"Czy mona go jako uaktywni?"

"Tylko budowniczowie tej budowli wiedz, jak to uczyni."

"Wic jak dosta si na drug stron rzeki lawy?"

"Bye moe u Bizantyjczykw?

"Owszem."

"Czy zauwaye poncy tam krg?"

"By moe."

"Moliwe, e mona jako z niego skorzysta. Jako kapan naszego boga mog ci pomc. Posuchaj:

Za pomoc odpowiedniego zaklcia mona si teleportowa midzy tym krgiem, a innym, bdcym po drugiej stronie wyspy. Musisz znale to zaklcie."

"Gdzie mog je znale?"

"Chodz pogoski o tym, jakoby to bandyci go posiadali. Nie mamy jednak pewnoci, czy go maj, a jeli tak, to skd weszli w jego posiadanie.

Zdobd zaklcie!"

[blockend:505]

[blockstart:506]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZAKLCIE!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Okazao si, e rzeczywicie bandyci byli w posiadaniu staroytnego zaklcia teleportacyjnego. Teraz mog uaktywni portal.

[blockend:506]

[blockstart:507]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MOJA WIOSKA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
"Witajcie, przyjaciele. Jak si ciesz, e was widz!"
 
"Rado przepenia nasze serca. Jako zdoalimy uciec. Jednak wielu z nas polego w walce z demonami."

"To straszne. A co z moim bratem?"

"O ile dobrze pamitam  to wyruszy w podr daleko na pnoc."

"Rozumiem. Trzymajcie si!"



[blockend:507]

[blockstart:508]

Moja misja wypeniona. Juanderia jest wolna od wszelkiego plugastwa. Pozostaje mi tylko wej do portalu do Wymiaru Alternatywnego Czasu...

c.d.n.

[blockend:508]

[blockstart:509]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIASTO
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
A oto i Antigua, stolica tej kolonii. Miasto ma si wietnie. Ulice ttni yciem, lecz ludzie wydaj si nieco zmartwieni. I nie dziwi im si. S atakowani przez Wikingw. Postanowiem spotka si z generaem stray.

"Witaj, dobry czowieku, zostaem wysany przez cesarza Bizancjum, aby pomc wam z Wikingami."

"wietnie! Chwaa Adanosowi!"

"Musz si zobaczy z Kleopatr!"

"Nie moesz. Musisz mie specjalne papiery. Najpierw musisz przysuy si miastu."

"W jaki sposb?"

"Od kilku dni Enzur wysya swych najemnikw, aby atakowali miasto. Chc, aby zniszczy jego farm!"

<picture:$local$\graphics\People_Dead_F.pcx> 

"Nie mona negocjowa?"

"Nie! Zaatakowali nas, wie my teraz zaatakujemy ich! No ju. Ruszaj."

"Jasne."

<usericon:1,113,20>

[blockend:509]

[blockstart:510]

Po pokonaniu najemnikw postanowiem uda si do generaa.

"I co? Zabie ich?!"

"Uyem Negocjacji!"

"Miae ich przecie zabi!"

"Spokojnie. Moja buawa nazywa si Negocjacja."

"Wymienicie! Fenomenalnie! Oto twoje papiery!"

Nareszcie otrzymalimy papier, upowaniajcy nas do rozmowy z Kleopatr.

"Posiadacz tego dokumentu jest prawym i wanym czowiekiem. Dziki temu ma prawo ubiega si o audiencj u jej wyskoci mdrej i owieconej Kleopatry.

Jak rwnie moe ubiega si o urzd w miecie, tym samym uzyskujc obywatelstwo miasta i poparcie ze strony Kleopatry."

Aros-Akhbar - Senator Egiptu.

Teraz mog wreszcie uda si do Kleopatry

"Witaj, wasza wysoko."

"Witaj, Dartanie."

"Znasz mnie?"

"Mj genera mi o tobie powiedzia. Syszaam o twoich czynach dokonanych w mojej kolonii. Przebye dug drog. Czego wic chcesz ode mnie?"

"Cesarz Bizancjum wysa mnie z misj zabicia Wikingw nkajcych t krain."

"Rozumiem. A wic czy sw powinno. Otrzymasz ode mnie kilku wojw. Miasto jest ci wdziczne, poniewa zniszczye farm Enzura. A teraz id i zabij tych brudasw!"

"Rozkaz!"



[blockend:510]

[blockstart:511]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WYGRANA!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Wreszcie pokonaem tych barbarzycw. Teraz mog wrci na cesarski dwr i przekaza, e misja zostaa wykonana. Ale najpierw musz spi si w trupa. W tym celu pjd do wioski Horsta wraz z Bjornem i Rickiem. Jednak moja misja miaa si dopiero zacz...




CZAS ZAPATY

scenariusz - Cesarz

wykona - Cesarz

szczeglne podzikowania dla:
-CulturesNation
-Remik
-Neptun


W mapce wystpili: 
-Dartan
-Rick
-Bjorn
-Horst
-Kleopatra
-Genera Kleopatry
-Kupiec Karrakh
-i inni

[blockend:511]

[blockstart:512]

KHARDIMON FHATAH SHATAH FATARH ADANOS!!!

[blockend:512]

[blockstart:513]

W oddali dao si zobaczy dziwn posta skut lodem, jednak poruszaa si. Mimo, i Rick radzi da drapaka, to ja jednak wolaem z nim porozmawia:

<usericon:1,296,123>

"Witaj...Eee...Dobry czowieku. Co robisz?"

"CO?!"

"SPYTAEM, CO ROBISZ!

"Nic nie robi! Stoj i patrz, jak Wikingowie pustosz ziemie moich przodkw. Kiedy naleaem do Klanu Srebrnych Ostrzy, jednak wszyscy zginli, podczas gdy nasz wiosk najechaa armia za. Sam Beliar dowodzi swymi demonami. Bronilimy si dzielnie przez dwa dni, jednak w kocu wszystkich nas zabito. Teraz stoj tutaj w miejscu, gdzie kiedy staa moja chata w nadziei, e kto pomoe mi pokona tych niegodziwych wikingw. Mog si do ciebie przyczy?"

"Czemu nie? Umiesz walczy?"

"Chcesz si przekona?!"

"Nie, nie, spokojnie. Tak, moesz do mnie doczy."

"Wymienicie. Bd ci suy wiernie. W nagrod przyzw wszystkie duchy moich polegych w walce braci!"
[blockend:513]

[blockstart:514]

"I oto jestemy!"

"Nareszcie! Odzyskaem wieczny spoczynek. W nagrod moesz wzi ten zwj, ktrym przyzwiesz duchy moich zmarych braci. egnaj."


[blockend:514]

[blockstart:515]

Znalelimy obelisk. Byy na nim zapisane staroytne pisma, ktre potrzebuj Norny do odkrycia magii.

[blockend:515]

[blockstart:516]

Znalelimy obelisk. Byy na nim zapisane staroytne pisma, ktre potrzebuj Norny do odkrycia magii.

[blockend:516]

[blockstart:517]

Znalelimy obelisk. Byy na nim zapisane staroytne pisma, ktre potrzebuj Norny do odkrycia magii.

[blockend:517]

[blockstart:518]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Bramy
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po odnalezieniu 6 obeliskw udalimy si do Norn i powiedzielimy co byo na nich napisane: 

"Kady kto w magi wierzy"
"Niech do niedoskonaych bram pobiey"
"Pod nimi jest skadnik ukryty"
"eby wykona wykona rytua skryty"
"A wtedy obok mnie postanie jego noga"
"Moc posidze boga"

Norny zrozumiay staroytne pisma. Trzeba odnale 6 zakltych bram, ktre s strzeone przez demony, aby znale skadniki potrzebne do wykonania rytuau. Nastpnie musimy zoy wizyt u potnego drzewa.

Teraz musimy odszuka bramy!

<usericon:1,118,65>

[blockend:518]

[blockstart:519]

Po otworzeniu bramy znalelimy tajemniczy skadnik - uski smoka.

[blockend:519]

[blockstart:522]

Po otworzeniu bramy znalelimy tajemniczy skadnik - czaszk spa.

[blockend:522]

[blockstart:523]

Po otworzeniu bramy znalelimy tajemniczy skadnik - jad skorpiona.

[blockend:523]

[blockstart:524]

Po otworzeniu bramy znalelimy tajemniczy skadnik - trjzb momana.

[blockend:524]

[blockstart:525]

Po otworzeniu bramy znalelimy tajemniczy skadnik - szkatuka z dusz.

[blockend:525]

[blockstart:526]

Po otworzeniu bramy znalelimy tajemniczy skadnik - licie mimozy.

[blockend:526]

[blockstart:527]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Jeszcze jeden skadnik
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

"Przyznam si, sdziam, e jestecie zwykymi szczeniakami, ktrzy ucieknom na pierwszym wejrzeniu demonw. Peno tu byo takich, ale fakt, e wkroczylicie na terytorium demonw, wiadczy o waszej odwadze. 

Teraz moemy odprawi rytua. Przynie w miejsce wiru 25 olejkw oliwy, aby wzmocni magi rytualn."

[blockend:527]

[blockstart:528]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Rytua
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po odprawieniu magii Norny mogy zlokalizowa magiczn moc. Podaroway nam zaczarowany amulet, abymy zostali powitani z honorami przez drzewo.

<usericon:1,18,16>

Odszukaj magiczne drzewo.

[blockend:528]

[blockstart:529]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Magiczne drzewo
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Kiedy amulet zbiliy si magi do drzewa zatrzsa si ziemia. 2 potne magie weszy ze sob w konsolizd. Drzewo zrozumiao, e dostalimy go od Norn po odprawieniu rytuau.

Nagle nasze ostrza zaczy wieci, a my zostalimy przepenieni potn magi. 

"Idzcie i przepdcie zo z tego kraju - odezwa si din, ktry wyszed z lampy. - Zyskalicie sobie ask u magicznej mocy. Demony zabite z waszej rki nie odrodz si ponownie w tym kraju."

Po tym wszystkim czeka nas teraz ostateczna walka - walka z demonami. 

[blockend:529]

[blockstart:530]

Odnalelimy magiczne drzewo - wszechpotn magi, ktra krluje w tym kraju. Niestety magia bya upiona. Co musi j obudzi.

[blockend:530]