[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PRAWIE NIESMIERTELNY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Nie minelo nawet kilka miesiecy odkad Loki - asgardzkie bostwo kolejny raz wykorzystal czworke honorowych bohaterow, by tym razem odzyskac czesc swoich nadludzkich mocy. Jego nikczemny plan okazal sie jednak nieprzemyslany. Loki nie wzial pod uwage, ze wykorzystujac Bjarniego oraz pozostalych, by dostac sie wspolnie do Grobowca Starozytnych w Krainie Starych Herosow nie tylko sam uzyska moce, ale takze pozostali, ktorzy za ich opanowaniem zdolali go powstrzymac.

Loki zostal uwieziony w Grobowcu Niesmiertelnych Rzadzy, a cesarskie wojsko wybudowalo w tym miejscu fortece, ktora miala za zadanie nie dopuscic nikogo do mechanizmu otwierajacego brame. Niestety ktoregos poranka straznicy zauwazyli, ze z wnetrza celi nie slychac juz odglosow walki asgardczyka z wezolakami. Zdecydowali sie to sprawdzic i po otwarciu wrot ich oczom ukazal sie obraz, ktorego nie rozumieli.
Wewnatrz celi potwory rozszarpywaly cialo Lokiego, ktory dotychczas nie mogl zostac przez nie ranionym.

Natychmiast powiadomiono znajdujacych sie w palacu Bjarniego oraz Cyre.

"O wszystkim juz wiemy" - rzekla Cyra.

Jej zdolnosc jasnowidzenia w nocy pokazala jej makabryczny obraz smierci Lokiego.
Nie widziala jednak calej sceny. Jedynie krotkie przeblyski walki oraz sam moment smierci.

W cesarstwie zapanowal chaos. Czesc mieszkancow byla szczesliwa na wiesc o smierci wroga ludzkosci, jednak druga byla w panice.
Loki juz niejednokrotnie ginal z rak bohaterow, jednak zawsze potrafil sie zreinkarnowac.
Bohaterow przerazilo, ze i tym razem moze powrocic. Cala istota planu na pokonanie asgardczyka tkwila w fakcie, ze byl niesmiertelnym. Jesli jednak zginal, to oznaczalo, ze moze sie prawdopodobnie kolejny raz odtworzyc.

Bjarni wraz z Cyra udali sie natychmiast do Grobowca Niesmiertelnych Rzadzy i zakazali otwierania celi.
Brali bowiem pod uwage, ze bostwo moze odtworzyc sie, kiedy bramy beda otwarte, wykorzystac moment i uciec.

Druga opcja, ktora bohaterowie brali pod uwage bylo to, ze Loki mogl odtwarzac sie w dowolnym lub innym konkretnym miejscu.

Inrajb poprosil Bjarniego, aby pozwolil mu sie udac do Europy, by zbadac miejsce obrad stowarzyszenia wezowych Merm nazywajacych siebie Strazniczkami Zrodla Zycia.

"Wiem, ze Cyra podejrzewa to miesce" - rzekl Inrajb - "Jej moc jasnowidzenia milczy, ale jej intuicja tez nigdy cie nie zawiodla, prawda?"

Bjarni nie chcial wysylac swojego Alter Ego samego na taka misje. Powod byl prosty. Zwyczajnie mu nie ufal.

"Wiem, ze chcecie w pierwszej kolejnosci udac sie do celi, zabezpieczyc ja i poszukac jakis sladow, liczac na to, ze moze Cyra uzyska dokladniejsza wizje, jednak pomysl. Masz moc, by byc w dwoch miejscach jednoczesnie. Wykorzystaj ja. Poza tym jestes mi winien przysluge"

Bjarni jako czlowiek honoru zgodzil sie, by jego duplikat wyruszyl tam na zwiad, poniewaz chcial splacic dlug.


Minelo kilka dni i oto Inrajb dotarl samotnie w miejsce docelowe.

<usericon:0,101>

Udaj sie na rozmowe do Stowarzyszenia Wezowych Merm.


~~ Made by Prajdo - aka Brainy ~~
[blockend:500]

[blockstart:501]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
KOLONIA BJARNIEGO
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Na poludniu natrafilismy na spora fortece wikingow. Duzo wskazywalo na to, ze to jedna z ogromnej ilosci kolonii, ktore podczas swoich podrozy pozostawial w roznych miejsach Bjarni.

Mieszkancy nie byli nastawieni agresywnie, ale tez nie dali po sobie ukryc nieufnosci.
Calkiem mozliwe, iz biora pod uwage, ze jestesmy tu z powodow, ktore moga w przyszlosci nastawic nas do siebie wzajemnie wrogo.

Mimo to jak na kolonie Bjarniego przystalo, forteca jest doskonale strzezona i posiada naturalna bariere w postaci rzeki.
Postarajmy sie nie wchodzic wikingom w droge, poniewaz beda w stanie sprawic nam niemale klopoty jesli dojdzie do konfliktu.
[blockend:501]

[blockstart:502]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WIOSKA FRANKOW
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Daleko za rzeka na poludniowym zachodzie znajduje sie frankonska wioska, ktora wydaje sie byc z jakiegos powodu w konflikcie z sasiadujacymi nieopodal wikingami.

Kupcy z wioski handuja jedynie z innymi frankami na dalszym poludniu a szlak handlowy do wioski wikingow jest wyraznie zamkniety.

Dopytalismy dlaczego tak jest a wtedy frankowie otwarcie przyznali, ze porywaja wikingow do niewolniczej pracy na budowie.

<usericon:1,33,429>

Byc moze chcieli w ten sposob sprawdzic czy nic nie wiaze nas z ich sasiadami.
Widzac jednak, ze nie przejelismy sie zbytnio ich losem zaproponowali, ze za odpowiednia oplata moga nie tylko rozpoczac z nami korzystny dla obu stron handel, ale tez sa sklonni sprzedawac nam schwytanych robotnikow.

Byc moze warto rozwazyc ich propozycje.
Srodki nie graja roli. Najwazniejszym jest szybkie ukonczenie zadania za kazda cene.


Jesli uznasz to za korzystne, zaplac frankom pokojowy trybut, aby uzyskac ofarty handlowe oraz mozliwosc zakupu robotnikow.
[blockend:502]

[blockstart:503]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
STOCZNIA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Niedaleko do miejsca, w ktorym zacumowal Inrajb znajdowala sie niewielka stocznia.

Pracownik tamtejszego magazynu byl przyjaznie nastawiony i chetnie zaproponowal nam kilka ciekawych ofert handlowych.

"Dawniej handlowalismy tutaj za magiczne artefakty z Wezowymi Mermami, jednak odkad wiekszosc z nich nie zyje interes sie nie kreci i moi wspolnicy zajmuja sie jedynie oproznianiem magazynu droga morska, kiedy ja pilnuje dobytku"

Kupiec rozejrzal sie i dodal szeptem:

"Zolte Mermy, ktore pozostaly przy zyciu zaproponowaly, ze oddadza nam wszystkie swoje artefakty, takze mamy ich na prawde duzo. Dodatkowo mag, z ktorym trzymaja przeniosl sie na stale do Wezowej Komnaty na poludniowym wschodzie. Swoja droga to chyba jakis szaleniec. Nie wyobrazam sobie mieszkac w takim miejscu i miec do towarzystwa tylko te potwory"

Podziekowalismy kupcowi za informacje. dodatkowo mamy mozliwosc interesujacego handlu ze stoczniowcami.
[blockend:503]

[blockstart:504]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
UWAGA!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Fioletowe weze nie wydaja sie byc oswojone i w przeciwienstwie do zoltych zaatakuja kazdego, kto znajdzie sie w zasiegu ich wzroku!
[blockend:504]

[blockstart:505]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
CHATKA DRUIDA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Gleboko w lesie na zachodzie natrafilismy na domek druida, ktory moze nie byl nastawiony do nas wyjatkowo przyjaznie, ale tez nie probowal zaborczo unikac odpowiedni na nasze pytania.

Oczywiscie nie pytalismy go o to, co robi mieszkajac samemu w lesie, bo w zasadzie wieszkosc druidow prowadzi taki tryb zycia, ale zaciekawila nas nietypowa mikstura, ktora wazyl w swoim ogromnym kotle.

"Checie wiedziec jakie ma wlasciwosci?" - zapytal druid, widzac ze przygladamy sie kociolkowi.

"To zadna tajemnica" - odparl - "Tutejsza gleba jest wyjatkowa. Jest bardzo bogata w surowce. Wszystko to za sprawa niezwyklych ruchow tektonicznych. Probuje uwazyc wywar, ktory w polaczeniu z moim talizmanem stanowi klucz do obudzenia potencjalu okolicznej gleby"

Nie wiele zrozumielismy z wypowiedzi druida, co wydawal sie zauwazyc.

"Zrobmy inaczej" - rzekl spokojnie - "Do wytworzenia mikstury potrzebuje wielu skladnikow, ale zdecydowanie najdluzej trwa samotna produkcja ziol. Zwroc sie do mnie, kiedy w twojej okolicy wyczerpia sie podstawowe surowce wydobywane z gleby. Za oplata w postaci ziol bede mogl zaprezentowac ci efekty mojej wieloleniej pracy oraz oczarowac prawdziwym bogactwem tutejszych ziemi"


Sam zdecyduj czy chcesz sprobowac magicznych sztuczek druida. Zaplac mu 50 sztuk ziela, jesli w twojej okolicy wyczerpia sie podstawowe surowce.
[blockend:505]

[blockstart:506]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WEZOWE MERMY - STRAZNICZKI ZRODLA ZYCIA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

"Witaj przybyszu" - rzekla jedna z kobiet, jeszcze zanim Inrajb dostrzegl ja zza czarodziejskiej mgly.

"Czekalysmy na ciebie" - dodala druga.

Inrajb inaczej wyobrazal sobie Zgromadzenie Wezowych Merm. Jeszcze bedac uspionym w umysle Bjarniego slyszal historie o tym, ze jest to stowarzyszenie liczace 7 wielokolorowych merm, z ktorych kazda stanowi piecze nad innym rodzajem magicznych stworzen.

<usericon:1,260,36>

W rzeczywistosci znajdowaly sie tam tylko Zlote Mermy oraz ich pupile - oswojone wezolaki.

"Zdajesz sie byc zaklopotanym" - rzekla jedna z merm - "Dobrze widzisz. Nasze pozostale siostry nie zyja"

Wtedy Inrajb dostrzegl szczatki lezace w okolicach Zrodla Zycia.

"Zrobil to wlasnie on" - rzekla druga merma.

"Ten sam dla ktorego tutaj przybyles. Hihihi..." - zasmiala sie pierwsza.

W dalszej rozmowie Inrajb dowiedzial sie, ze to Zrodlo Zycia stanowi wrota, przez ktore bostwa takie jak Loki moga powracac do swiata zywych. Dawno temu asgardczyk przekupil Zlote Mermy oraz Zlotego Maga, by pomogly mu przejac Zrodlo na wlasnosc.

"Owszem, Zrodlo dziala na wszystkie istoty obdarzone nadludzka moca. Zwyczajnie jesli zgina mozemy prostym zakleciem i za pomoca swietego olejku przywrocic je do zycia"

Inrajba zastanawialo zatem czy Loki juz zostal wskrzeszony czy moze mermy z jakiegos powodu zwlekaja z jego przywroceniem lub po prostu nie chca tego zrobic.

"To nie tak, ze nie chcemy przywrocic naszego pana" - rzekly - "Nasz kontrakt jest wieczny i jestesmy zobowiazane przywrocic go do zycia. Wiemy, ze ty w glebi serca tez jestes po jego stronie i chcesz zobaczyc swiat za jego panowania. Niestety Zloty Mag na wiesc o uwiezieniu Lokiego na wiecznosc przeniosl sie z czescia naszych wezolakow do Wezowej Komnaty na poludniowym wschodzie"

"Mowilysmy mu, ze nasz pan nie da sie zatrzymac na dlugo, ale on nie sluchal i w dodatku zabral ze soba klucz do Zrodla"

Inrajb zrozumial swoje zadania. Mial odszukac Wezowa Komnate, znalezc Zlotego Maga i przekonac go do oddania Klucza do Zrodla Zycia.

Niestety Mermy zdawaly sie nie wiedziec w jaki sposob Loki zdolal umrzec pomimo swojego statusu niesmiertelnego, a wlasnie to ciekawilo Inrajba najbardziej.

Przekazaly za to bohaterowi, ze Wezowa Brama znajdujaca sie nieopodal jest aktywna. Mermy moga pomoc oswoic nam wezolaki raz na jakis czas za oplata w postaci slodkosci.

<usericon:1,284,44>

Odszukaj zatem Zlotego Maga. Wyslij do niego Inrajba na rozmowe i uwazaj! Jesli Inrajb zginie, to cala jago wiedza powroci do Bjarniego, ktory dowie sie o sekrecie Lokiego i uniemozliwi Merma wskrzeszenie bostwa.
[blockend:506]

[blockstart:507]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZLOTY MAG
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Inrajb dotarl w koncu do Zlotego Maga, ktory otoczyl sie wezowymi straznikami, z ktorych czesc wydawala sie agresywna dla wszystkich oprocz niego samego.

"Kim jestes, ze zadajesz sobie tyle trudu, by mnie tu niepokoic?" - zapytal mag.

"Jam jest Inrajb - Cien Bjarniego - syna Leifa, o ktorym na pewno wiele slyszales"

"Bjarni?" - zdenerwowal sie mag - "To imie najwiekszego wroga mojego mistrza. Chyba chcesz zginac skoro wypowiadasz to imie stajac przede mna twarza w twarz"

"Przybylem w imieniu Zlotych Merm prosic cie o oddanie klucza do Zrodla Zycia" - zaczal Inrajb - "Loki zdolal w jakis sposob zginac i musimy dzialac szybko, jesli chcemy przywrocic go do zycia zanim Bjarni oraz reszta bohaterow przejmie kontrole nad samym Zrodlem"

"Masz tupet, ze wymawiasz imie mojego pana z taka latwoscia" - podniosl sie mag, a okoliczne wezolaki zaczely syczec - "Skad mam wiedziec, ze sam nie jestes Bjarnim? Wlasnie w taki sposob opisywal jego gebe moj mistrz"

"Przeciez powiedzialem ci, ze jestem jego cieniem" - odparl Inrajb - "Mroczna strona, ktora wzbodzil do zycia sam Loki. Jesli nie oddasz mi klucza po dobroci, to zabiore go od ciebie za pomoca sily"

"Dobrze zatem" - uspokoil sie mag - "Sprawdzmy zatem czy jest tak jak mowisz. Jesli faktycznie powstales z woli mego pana, to kilka wezy nie powinno stanowic dla ciebie wyzwania"

Wtedy w komnacie pojawilo sie kilka dodatkowych wezolakow a jej brama ponownie zamknela sie.

"Oddaje klucze w twoje rece jednak musisz wiedziec, ze wrota otworza sie dopiero, kiedy pokonasz mroczne bestie. W innym przypadku zabiore ponownie klucze z twojego martwego ciala"


POKONAJ WEZOLAKI BY OTWORZYC WROTA DO WYJSCIA NA ZEWNARZ!
[blockend:507]

[blockstart:508]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
LOKI PRZYWROCONY!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:0,102>

"Nareszcie!" - znajomy glos zaszczycil nasze uszy - "Specjalnie sie nie spieszylyscie"

"Witaj ponownie nasz panie" - rzekly skruszone Mermy - "Mialysmy male klopoty, ale ten o to mezczyzna zdolal nam pomoc"

Loki spojrzal w strone Inrajba i zasmial sie.

"Hahaha! Zawsze wiedzialem, ze ktoregos dnia Bjarni sam sie zniszczy!"

Loki wiedzial, ze nikt nie jest doskonalym i ze moc Starozytnych Bohaterow pierwotnie nie nalezala do ludzi i mimo iz bogowie zdecydowali sie nia ich obdarowac, to zwykli smiertelnicy nie byli w stanie sie nia posluzyc.

"Ze niby nie wiedzialem co robie?!" - krzyczal Loki - "Ze niby nie przemyslalem swojej strategii zabierajac moich wrogow do Komnaty w Grobowcu Starozytnych?!"

Loki probowal powiedziec iz wiedzial, ze zaden ze starozytnych darow nie byl doskonalym.

"To Odyn - moj ojciec stworzyl te nadludzkie scierwa! Tak samo jak moc niesmiertelnosci nie okazala sie byc absolutna, tak moc duplikowania sie niesie za soba ogromne ryzyko, ktore zniszczy Bjarniego i reszte!"

Inrajb probowal dowiedziec sie w jaki sposob Loki zdolal przerwac moc swojej niesmiertelnosci.

"W czasie walki z wezolakami w Celi Wiecznych Rzadzy ciezko bylo mi sie skupic, jednak staralem sie z calych sil zregenerowac swoje pierwotne moce, ktore czerpalem z Asgardu. W koncu udalo mi sie przejac kontrole nad umyslem bestii oraz stworzyc swoje duplikaty w formie projekcji astralnych. Wtedy juz wiedzialem co zrobic! Przenioslem swoja swiadomosc do projekcji i rozkazalem Wezolakom zaatakowac moje prawdziwe cialo, ktore wtedy zostalo z latwoscia zniszczone"

"Duzo ryzykowales" - wtracil Inrajb - "Kiedy twoje prawdziwe cialo nie bylo juz niesmiertelne, twoje widmowe klony rowniez zniknely"

"Dokladnie, jednak nie mialem innego wyjscia" - kontynuowal Loki - "Zniknac i pojawic sie w innym miejscu to byla jedyna opcja, jaka mialem takze smierc byla konieczna. Musialem podjac takie dzialania zanim Bjarni odnalazlby Zrodlo Zycia. No i widze, ze ledwo zdazylem. Skoro tutaj jestes to oznacza, ze Bjarni podejrzewal juz to miejsce, jako powiazane z moja zdolnoscia rezurekcji"

"Zdolalem go przekonac by zostawil ta sprawe mnie, a sam udal sie zbadac Cele Wiecznych Rzadzy"

"Doskonala robota, jednak teraz, kiedy wrocilem bedziemy potrzebowali, by Bjarni mnie znalazl i rzucil mi wyzwanie"

Antybohaterowie sa gotowi do wypowiedzenia Bjarniemu wojny.
Najszybszym sposobem na przekazanie mu tej deklaracji bedzie usmiercenie Inrajba, ktorego wspomnienie i mysli powroca do bohatera. Bedzie wtedy wiedzial, gdzie szukac swoich wrogow i na pewno przybedzie.

"Nie zdradzisz mi szczegolow dalszego planu?" - dopytal sie Inrajb.

"Ales ty glupi" - odparl Loki - "Wtedy Bjarni tez go pozna, a tego chcemy uniknac!"


W zakladce dyplomacji znajdziesz dostep do mocy bohatera Loki.
[blockend:508]

[blockstart:509]

Jak zaplanowali, tak zrobili.

Injarb zginal a jego istota powrocila do Bjarniego, ktory pozna prawde i przybedzie na honorowa walke.
[blockend:509]

[blockstart:510]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BJARNI PRZYBYWA!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:0,103>

"Ty bestio!" - krzyczal Bjarni - "Wiem, ze tu jestes! Wyjdz i stan do walki!"

Bjarni stanal na moscie prowadzacym do Cesarstwa i czekal na honorowy pojedynek, ktorego raczej nie ma co sie spodziewac ze strony Lokiego.

Udaj sie na most i zniszcz bohatera!
[blockend:510]

[blockstart:511]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BJARNI GINIE!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

"HAHAHAHA!" - smial sie glosno i tryumfalnie Loki - "Tak jest! Wreszcie masz to na co zasluzyles! Ale to jeszcze nie koniec!"

Loki wiedzial, ze Bjarni posiadajac moce Starozytnych moze zostac wskrzeszony w Zrodle Zycia dlatego postanowil zaryzykowac duzo wiecej i zrobic kolejny wielki krok w celu pokonania wszystkich bohaterow.

"Wykorzystam te twoja moc kolejny raz!" - rzekl glosno - "Tak! To caly plan! Twoja moc rozdzielania duszy rozni sie od mojego widmowego podzialu. Jesli twoje alter ego zginie, to wszystko czego doswiadczylo wroci do ciebie! Co jesli jednak to ty zginiesz, kiedy Inrajb bedzie mial sie dobrze?"

"HAHAHAHA!" - Loki smial sie coraz bardziej dumnie - "Przywroce cie do zycia! Zmusze do ozywienia Inrajba i kolejny raz zmasakruje!"

"MALO TEGO!"

"Od teraz bede mogl przywracac cie do zycia i zabijac bez konca! To ja kontroluje Zrodlo Zycia! W tym czasie wysle Inrajba do twoich durnych przyjaciol! Zadne z nich nie bedzie sie spodziewac, ze to nie ty i ze to Inrajb bedzie kontrolowac twoje cialo i umysl!"

"JESTEM GENIALNY! ZWYCIEZYLEM!"

Przywroc Bjarniego do zycia z pomoca rytualu wskrzeszenia, jednak upewnij sie ze wczesniej odetniesz wikingowi droge ucieczki na polnoc!
[blockend:511]

[blockstart:512]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BJARNI ZDEZORIENTOWANY!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:0,103>

Swietnie! Zdolales odwrocic uwage zdezorientowanego Bjarniego od ucieczki na tyle dlugo, by Loki zebral dosc energii, by uzyc kontroli umyslu!



Dostep do umiejetnosci uzyskasz w oknie dyplomacji w zakladce "LOKI".
[blockend:512]

[blockstart:513]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BJARNI POD KONTROLA!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:0,103>

"Jakie to zalosne" - smial sie Loki - "Jestes niczym bezmyslna marionetka, ktora wpadla w moje kreatywne rece!"

Loki nieco zmeczyl sie podczas proby przejmowania kontroli nad umyslem Bjarniego.

"Jestes calkiem silny" - odparl - "Moglbym nie dac rady, gdyby nie efekt zaskoczenia. Pewnie nie wiedziales co sie dzieje! Hahaha! Moglbym zabic cie juz teraz, ale trzeba kontynuowac plan!"

ODSZUKAJ MAGICZNA MGIELKE I WYSLIJ DO NIEJ BJARNIEGO, BY OZYWIC INRAJBA!
[blockend:513]

[blockstart:514]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
UDALO SIE!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Jak tylko Bjarni znalazl sie wewnatrz mgly, jego cialo i umysl ponownie rozdzielily sie na dwie czesci i Inrajb powrocil.

<usericon:0,101>

Wtedy tez jednak Bjarni odzyskal swiadomosc i zdolal uciec. Nie mial pojecia co sie dzieje, ale wyczul ze sama odwaga niewiele zdziala. Chcial przeczekac zagrozenie, przegrupowac sie z przyjaciolmi i dopiero uderzyc.

"Musimy go znalezc i to szybko!" - zdenerwowal sie Loki - "Jesli zdola uciec do swoich kolezkow to nici z mojego planu!"

ZNAJDZ I OSTATECZNIE POKONAJ BJARNIEGO!
[blockend:514]

[blockstart:515]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
DOSKONALE!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Wraz ze smiercia Bjarniego, Loki zdradzil szczegoly dalszego planu Inrajbowi, ktory wydawal sie byc zadowolonym.

"Wiedzialem, ze jesli ci pomoge to nie pozaluje! Twoj plan jest swietny a przy twoim boku moja nieokielznana rzadza przygody nigdy nie przestanie sie nasycac! Zrobmy to!"

Antybohaterowie rozeszli sie po wszystkim.

Loki udal sie do Zrodla, by upewnic sie, ze przeciwnik nie zdola przedrzec sie juz nigdy przez straze, a Inrajb wyruszyl na zachod w strone Cesarstwa Bizancjum, by poprzez udawanie Bjarniego wdrozyc w zycie dalszy plan unicestwienia bohaterow.

[blockend:515]

[blockstart:516]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
NIESTETY...
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Smierc Inrajba na tym etapie planu oznacza porazke.
[blockend:516]

[blockstart:517]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
NIESTETY...
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Bjarni zdolal uciec na polnoc, a co za tym idzie plany antybohaterow nie moga zostac zrealizowane.
[blockend:517]

[blockstart:518]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SMIERC LOKIEGO!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Antybohater Loki zginal...

Nie jest to jednak powazny problem dla misji.
Majac dostep do Zrodla Zycia mozesz w dowolnym momencie przywrocic go za pomoca trybutu.
[blockend:518]

[blockstart:519]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SZAL LOKIEGO URUCHOMIONY!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:0,102>

Antybohater Loki posiada zdolnosc uruchomienia Trybu Berserkera.

Pierwotnie zdolnosc ta byla nieograniczona, jednak Loki zredukowal ja, aby miec dostep do swoich pozostalych mocy, by wyrwac sie z Celi Wiecznych Rzadzy.

Przez krotki czas Loki bedzie niewrazliwy na obrazenia. Mozesz wykorzystac ten moment by rzucic sie w wir walki.
[blockend:519]

[blockstart:520]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SZAL LOKIEGO DOBIEGL KONCA!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:0,102>

Wszystko co dobre kiedys sie konczy i tak samo jest z obecnym trybem niesmiertelnosci antybohatera.

Jesli Loki znajduje sie obecnie w polu razenia przeciwnika, pomysl o szybkim wycofaniu go, poniewaz znow zacznie otrzymywac obrazenia.

Mozesz w dowolnym momencie ponownie uruchomic Tryb Berserk, placac trybut w oknie dyplomacji w zakladce "LOKI".
[blockend:520]

[blockstart:521]

Postanowiles uiscic oplate pokojowa dla frankow.

Ich magazyny stoja teraz dla ciebie otworem, a ponadto mozesz w oknie dyplomacji, w zakladce frankow zaplacic trybut za zakup niewolnikow.
[blockend:521]

[blockstart:522]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Zakup Niewolnikow
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,217,122>

Postanowiles kupic od frankow kilku budowniczych niewolnikow z plemienia kolonii Bjarniego.

[blockend:522]

[blockstart:523]

Zwiadowcy wikingow mieli cie caly czas na oku i zdaje sie, ze udalo im sie ustalic, ze handlujesz z frankami mieszkancami ich wioski.

"Nie bedziemy tolerowac waszej obecnosci tutaj"

Wikingowie wypowiedzieli nam wojne.

Uwazaj na ataki armii sasiadow z poludnia i jesli uznasz to za konieczne, mozesz zniszczyc swoich nowych wrogow.
[blockend:523]

[blockstart:524]

Mimo tego, ze Zlote Mermy maja kontrole nad Wezolakami, to nie wszystkie daja sie w pelni oswoic.

<usericon:1,284,48>

Fioletowe Weze nie wyrzadza krzywdy merma, ale tobie i twoim ludzia juz zdecydowanie tak.

Byc moze warto wzmocnic obrone wokol Wezowej Bramy? Mozliwe, ze w przyszlosci wiecej bestii bedzie nawiedzac twoj wymiar.
[blockend:524]

[blockstart:525]

Kolejny atak Wezolakow wprost z Wezowej Bramy.

<usericon:1,284,48>

Upewnij sie, aby wyeliminowac zagrozenie i umocnic obrone wokol bramy.
[blockend:525]

[blockstart:526]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PRAWDZIWA PLAGA WEZOLAKOW!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,284,48>

Ogromna ilosc agresywnych Wezolakow przybywa przez Wrota do twojego wymiaru!

Czy twoi ludzie zdolaja odeprzec ich nieproszona wizyte?
[blockend:526]

[blockstart:527]

Wewnatrz wioski frankow udalo cie sie odszukac mechanizm otwierajacy brame do Wezowej Komnaty.

Teraz mozesz wyslac tam Inrajba na rozmowe ze Zlotym Magiem.
[blockend:527]

[blockstart:528]

Czar rzucony przez druida okazal sie byc niesamowitym!

Silne trzesienie ziemi poruszylo gleba i sprawilo, ze masa cennych surowcow zostala wydobyta na powierzchnie i tylko czeka by napelnic nimi magazyny.


Druid chetnie powtorzy czar, jesli uznasz ze potrzebujesz jeszcze wiecej surowcow.
[blockend:528]

[blockstart:529]

Zloty Mag przedstawil nam kolejna forme na uzycie Zrodla Zycia.

Z jego pomoca mozna przyzwac z innych wymiarow nieskonczone ilosci zwierzat, by twoi mysliwi oraz hodowcy nigdy nie musieli sie nudzic.
[blockend:529]

[blockstart:530]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
DOSKONALE!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

"Dowiodles, ze jestes wyslannikiem mego pana. Mozesz wyjsc i zabrac klucze do Zrodla Zycia, by przywrocic chwale temu swiatu raz jeszcze!"

Zaplac Merma Oleje Rytualne, by przywolac Lokiego z powrotem do swiata zywych!
[blockend:530]

[blockstart:531]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PORAZKA!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Niestety twoj bohater Inrajb zginal zanim zdolal przywrocic do zywych Lokiego!

Teraz kiedy jego dusza powrocila do Bjarniego, ten dowie sie o mocy Zrodla Zycia i z pewnoscia przybedzie, by je zniszczyc.
[blockend:531]

[blockstart:532]

"Podnosisz reke na naszych ludzi smieciu?"

Frankowie nie beda tolerowac ataku agresji z twojej strony.

"Niczym sie jednak nie roznicie od tych prymitywnych wikingow z za rzeki. Pokonamy was a z niedobitkow rowniez uczynimy sobie niewolnikow!"
[blockend:532]
