[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt> 
QITHIRRA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Przybylimy tutaj aby wspomc miejscow ludno w walce z miastem Qithirra, ktre naley do rwnie naszych najwikszych rywali jednak ju w drodze tutaj pojawiy si problemy, zostalimy zaatakowani po drodze i udao mi si uciec tylko z kilkoma ludmi. Chocia tyle e przyczy si do nas jaki Frank wraz z paroma rycerzami.

Autor:Dinek
Dla:culturesnation.pl
[blockend:500]

[blockstart:501]

<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Frankowie
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Znalelimy Frankw, najwikszy i najmocniejszy sprzymierzeniec w walce z Qithirr. Powinnimy uda si do ich wodza i spyta go jak si sprawy maj.

[blockend:501]

[blockstart:502]

<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Krl Frankw
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
-Witaj przyjacielu.
-A wy w jakiej sprawie?-wida byo e nie by on zbyt zadowolony z obecnej sytuacji.
-Zbiegiem okolicznoci okazao si, e mamy wsplnego wroga. Pasuje ci taki ukad abymy pomogli sobie z nim nawzajem?
-Z chci ale prowadzimy wojn na wielu frontach wic nie mog ci ani odstpi ludzi ani broni, ale na poudniowym zachodzie yje plemi pustyni, s niezrwnani w walce wic jeli uda ci si ich jako przekona, twoje szanse niesamowicie wzrosn.
-No c liczyem na troch wicej z twojej strony ale moe przynajmniej tamci mi pomog, wspominae e nazywaj sie ludmi pustyni? przecie tu pustyni nie ma.
-No oczywicie e na naszej wyspie pustyni nie ma, po prostu zapomniaem ci doda e pj tam nie pjdziesz, musisz popyn.
-A skd ja niby wezm statek lub nawet dk skoro moich ludzi wybito ju po drodze do tej wyspy a od wraku mojego dawnego statku przypynem z garstk i to wpaw.
-Skoro ci ta garstka zostaa, to wykorzystaj j do zdobycia rodkw do zapaty za statek, w porcie na play mieszka pijak ktry handluje statkami, na pewno ci jaki sprzeda w kocu sam potrafi utopi si w butelce miodu a co dopiero na morzu.
-No dobra na mnie ju czas, do zobaczenia.

[blockend:502]

[blockstart:503]

<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Qithirra
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Ludzie z miasta Qithirra, dopki nie bdziemy gotowi nie powinnimy podchodzi do nich nawet na krok.

[blockend:503]

[blockstart:504]

<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Port
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Przechodzc przez pla napotkalimy port.

[blockend:504]

[blockstart:505]

<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Wikingowie
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Na wyspie zauwaylimy plemi wikingw,

[blockend:505]

[blockstart:506]

<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Saraceni
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Na podmokych terenach spotkalimy Saracenw, po krtkiej rozmowie z nimi okazao si e s blisko spokrewnieni z Qithirr, ale nie maj zamiaru prowadzi wojen tak jak oni, i wol zaatwia swoje sprawy drog pokojow.

[blockend:506]

[blockstart:507]

Po zapaceniu trybutu otrzymalimy wojownikw pustyni.

[blockend:507]

[blockstart:508]

Otrzymalimy elitarnych ludzi pustyni.

[blockend:508]

[blockstart:509]

Mamy kopoty! ludzie Qithirry dowiedzieli si o nas i naszych planach! Mamy kopoty... tylko jak oni do tego doszli co planujemy?

[blockend:509]

[blockstart:510]

Spotkalimy pijaka w porcie od ktrego dowiedzielimy si e gdy wraca z ssiedniej wyspy od przyjacieli rozwali swj ostatni statek, powiedzia e nie jest w stanie nam w aden sposb pomc.
Ech, No to c musimy wybudowa ten statek sami...

[blockend:510]

[blockstart:511]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Ludzie Pustyni
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
A oto oni, yjcy przy oazie na pustyni, ludzie ktrzy maj nam pomc w walce z Qithirr, oby tylko si zgodzili...

-Witajcie! przybywamy w poszukiwaniu pomocy w walce z do gronym rywalem i...
-Czekaj czekaj, a co my niby mamy z tym wsplnego?
-Doszy mnie suchy e jestecie najmocniejszymi i najtwardszymi wojownikami jakich da si znale, i przypynelimy tu taki kawa aby spyta czy nam pomoecie.
-No c macie szczcie, nie walczylimy z ludmi od tak dawna e ju za tym zatsknilimy, pomoemy wam, ale nie za darmo, moe i jedzenia to my tu mamy ale wszystkie pszczoy umieraj a zawsze chcielimy sprbowa ciastek, dajcie nam kilka a oddamy wam kilku modych.
-A gdybymy chcieli tych nie modych, tylko najlepszych?
-A to wiesz czego nie potrafimy? strzela z uku. daj nam 30 dugich ukw abymy mogli si w kocu nauczy a nasza elita bdzie nalee do ciebie.

[blockend:511]

[blockstart:512]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Qithirra zgadzona!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Udao nam si! zniszczylimy ca ludno tych barbarzycw, wykorzystujc to e im si ju nic nie przyda postanowilimy przeszuka ich papiery by dowiedzie si gdzie jeszcze mog mie swoje osady, i dowiedzielimy si e maj swoj osad w Samorii, Leodos i Measorii. Ale zaraz co to... 
<font:$local$\fonts\font10.fnt>
List Do Qithirry

     Witajcie przyjaciele, przybyo tutaj jaki dwch goci i maj zamiar was zgadzi. Przyszli do mnie abym im w tym pomg, wybacz e nie zgadziem ich odrazu ale toczymy wojn na zbyt wielu frontach i nie moemy ryzykowa wojny z kolejnymi ludmi. Powiedziaem im eby szukali pomocy u ludzi pustyni wic pewnie nie wrc stamtd ywi ale jeli nawet im si uda to pamitaj, gdy tylko wrc zaatakuj ich bo wida e maj potencja aby wam zagrozi.

Krl Frankw

[blockend:512]

[blockstart:lost_header]
Niepowodzenie misji!

[blockend:502]

[blockstart:513]
Udao nam si pokona Qithirr oraz tych zdrajcw, nastpnym naszym celem bdzie Samoria, ale najpierw musimy zastanowi si co z osad ktr tutaj wybudowaem...

[blockend:513]

[blockstart:514]
Przegrana! Zabito wszystkich twoich ludzi.

[blockend:514]

[blockstart:515]
Przegrana! Zgine
[blockend:515]

[blockstart:516]
Po drodze zobaczylimy jakiego dziadka wrd ruin, postanowilimy spyta czy wszystko w porzdku
-Witam czy co si stao? Dlaczego stoi pan sam wrd ruin
-Dzie Dobry, tak wszystko w porzdku... zgina tutaj moja rodzina lata temu i dzi jest rocznica wic postanowiem odwiedzi to miejsce i poby chwil w samotnoci.
-Wspczuj, to my nie bdziemy si narzuca i idziemy dalej, szczcia!
-Wzajemnie.
[blockend:516]
