// Przed wejciem do tego pliku ostrzegam o spojlerach fabuy i rozgrywki. Zachcam pierw do zagrania i przejcia mapy, jeeli  masz jaki problem to zapytaj mnie przez np discorda jozenkow#2837. Powd jest taki, e jak zaspojlerujesz sobie teksty, czy te   chcesz odkry ca map to zniszczysz moj wizj rozgrywki ktr dla Ciebie przygotowaem. Jeeli mapa jest nieodkryta to         znaczy, e taki by mj zamiar i rozgrywka miaa zosta w ten sposb przeprowadzona. Zaufaj moim zdolnociom level designu,   bo zrobilem juz tyle map ze glowa mala. 


// TLDR: Nie czytaj tekstw i nie edytuj mapy. SPOJLERY!


[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MROCZNY WIAT
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Nagle zapad nieprzenikniony mrok. Ostatnie co pamitam to ciemno.

- "Bjarni, obud si! Ju prawie jestemy." - usyszaem znajomy gos. Obudziem si na brzegu maej wyspy gdzie do brzegu bya przycumowana moja d, a nade mn staa Cyra. Po chwili zdaem sobie spraw, e to by tylko sen.

<usericon:0,101>

- "Wszystko w porzdku?" - spytaa Cyra.

- "Tak, tylko strasznie boli mnie gowa... Czuj si jakbym straci pami. Przypomnij mi dokd pyniemy"

- "Cyby zapomnia o celu naszej misji? Mrok zaatakowa ten archipelag wysp, a my pyniemy go pokona. To potna istota, ktra wedug legend, jest w stanie pogry wiat w ciemnoci, wiat ktry ledwie co uratowalimy. Rozmawialimy o tym przez ostatnie kilka dni, nie mw mi, e cakiem stracie gow!"

- "Tak, teraz pamitam. Pyniemy do Hatchiego i Sigurda, ktrzy dotarli tutaj ju przed nami. Wybacz, ale miaem dziwny sen, e moja rodzima wioska zostaa zaatakowana przez ... " - urwaem wypowied, aby nie mwi, o tym, e w moim nie to Cyra bya jedn z osb ktre zaatakoway moich ludzi. 

- "Mylisz, e co im zagraa?"

- "Sam nie wiem. Sny bywaj proroczymi wizjami, ale czasem s te gupie i absurdalne. Dlaczego zacumowalimy statek na tej wyspie?"

- "Na odzi spae jak zabity. Sam widzisz w jakim jeste stanie zaraz po obudzeniu. Chyba wolisz, eby Hatchie i Sigurd zastali ci gotowym do walki?"

- "Tak, oczywicie... Chodmy ju, na pewno oczekuj nas z niecierpliwoci."

<usericon:1,272,297>

Pymy na ponc do Hatchiego i Sigurda!

[blockend:500]

[blockstart:501]
Maa wyspa pooona na rodku archipelagu bya wanym, strategicznym miejscem, dlatego Sigurd postanowi wybudowa tutaj wiosk. Ju na samym brzegu przywitali nas ludzie Sigurda wspierani przez saracenw Hatchiego.

<usericon:0,102>

- "Przyjaciele! W sam por!" - ucieszy si Sigurd na nasz widok.

- "Jak wyglda sytuacja?"

<usericon:0,103>

- "Zostao nas tu niewielu - przemwi Hatchie. - Zbliaj si kolejne statki z wojownikami Mroka. Osiedli si on w potnej twierdzy na pnocy. Ci ludzie, ktrzy nas atakuj, to nasi byli sojusznicy z ktrymi walczylimy rami w rami! Mrok przejmuje kolejne wyspy mczc ich mieszkacw atakami, a kiedy s wystarczajaco sabi, sam opuszcza swoj twierdz, aby pojawi si na wyspie, pogry j w mroku i przej wadz nad wol jej mieszkacw. W ten sposb chce zamieni cay wiat w wieczn noc, a ta wyspa jest nastpn na jego drodze."

- "C to jest za magia? Jak j pokona?"

- "Mrok nie bez powodu zacz swj podbj od tej krainy. Na poudniowo wschodniej wyspie znajduje si Wielkie Sanktuarium wiata, ktre czciowo powstrzymuje jego moc. Jeeli uda nam si doprowadzi tam dwch kapanw - Kaina i Baina, bdziemy w stanie przeprowadzi kontratak bez obawy o utrat naszej woli."

- "Moi ludzie - mwi Sigurd - s ju zmczeni obron tej wioski, ale wikszo ju za nami. Musimy wytrzyma jeszcze troch. Na horyzoncie widz jeszcze zaledwie kilka statkw wroga."

<usericon:1,250,240>

Obro wysp przed atakami 15 growych minut! Niedopu do mierci bohaterw i mieszkacw wyspy!

[blockend:501]

[blockstart:502]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ALIBABA I CZTERDZIESTU ROZBJNIKW
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:0,106>

Alibaba wraz z czterdziestoma rozbjnikami przyby na t wysp zota w celu pozyskania tego jake cennego kruszcu.

Ledwie nasz statek znalaz si w ich zasigu wzroku, a oni ju chwycili za swoje uki i rozpoczli ostrza w naszym kierunku.

- "apy precz od naszego zota!" - zostalimy niemio przywitani. Kiedy zaproponowaem im, e mog zapaci cen za moliwo wydobycia zota z ich wyspy wygldali na zaciekawionych. Po chwili Alibaba powiedzia, e potrzebuje 15 elaznych wczni i 15 elaznych narzdzi, wtedy udostpni nam bogactwa swojej wyspy.

Jeeli chcemy pozyska zoto bdziemy musieli zdecydowa czy zapaci cen Alibaby czy te si usun go z wyspy.

[blockend:502]

[blockstart:503]
Alibaba dotrzyma umowy i kiedy zapacilimy mu elazn cen rozkaza odoy bro swoim rozbjnikom. Moemy teraz w spokoju wydoby zoto z jego wyspy.

[blockend:503]

[blockstart:504]
Alibaba sam zapaci elazn cen za swoj zniewag. Wyspa jest ju wolna i moemy teraz w spokoju wydoby zoto z jego wyspy.

[blockend:504]

[blockstart:505]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PORAKA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Bez ktregokolwiek z bohaterw nie bdziemy w stanie ukoczy misji...

<picture:$local$\graphics\Hero_Dead_F.pcx>
[blockend:505]

[blockstart:506]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
KUPCY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Wojna jest dla kupcw okazj do zysku. Sprzedaj wojownikom, tak bardzo potrzebne w tym czasie, bronie i zbroje czsto po zawyonych cenach.

<usericon:1,396,388>

Kupiec Miguel przyby do tej krainy wanie w tym celu i zaproponowa nam oferty handlowe. Prawdopodobnie nie jest wiadomy tego, e zagraa mu tutaj miertelne niebezpieczestwo.

Jeeli zaciekawi nas jaka oferta powinnimy w przyszoci rozway budow magazynu na jego wyspie.

[blockend:506]

[blockstart:507]
Uznalimy, e kupcy stoj na naszej drodze do osignicia celu, wic podjelimy decyzje o wypowiedzeniu im wojny.

Jednake z uwagi na to, i kupiec Miguel wielokrotnie nam pomaga w wykonaniu naszych misji, oszczdzimy jego ycie.
[blockend:507]

[blockstart:508]
<usericon:1,276,235>

Ta maa wyspa bya wyjtkowo dziwna. Zdawaa si nie skada z materii i im duej na ni patrzylimy tym bardziej ogarniao nas zmczenie i znuenie. Zdecydowanie co tutaj jest nie tak. Nie powinnismy przebywa tu za dugo...

[blockend:508]

[blockstart:509]
PORAKA!

Wszyscy ludzie Sigurda i Hatchiego polegli! 

[blockend:509]

[blockstart:510]
WIOSKA OBRONIONA!

Jednak to nie koniec walki!
Mrok zauway, e jego ataki nie przynosz skutkw. Postanowi skierowa swoje siy na placwk Hatchiego, ktra bya sabo broniona. Czym prdzej ruszajmy na pomoc odbi placwk!

<usericon:1,388,264>

[blockend:510]

[blockstart:511]
Kiedy tylko Mroczni wojownicy przejli panowanie nad wysp, jej ziemia spowia si mrokiem, a w powietrzu unosia si czarna mga, taka sama jak z mojego snu.

Udao nam si szybko wyeliminowa wrogw. Naraz mroczna moc odesza od tego ldu. Cae szczcie dwoje budowniczych Hatchiego przeyo ten atak. Z ich pomoc odbudujemy wie obronn w tym miejscu.

<usericon:1,360,263>

[blockend:511]

[blockstart:512]
WIEA ODBUDOWANA!

Aby ta sytuacja si nie powtrzya budowniczowie wedug mojego przykadu wybuduj jeszcze jedn wie obronn w placwce.

- "W kocu nasi ludzie mog troch odpocz - mwi Sigurd. - Im duej ta wojna potrwa tym wicej onierzy bdziemy potrzebowa. Bjarni, aby zaoy osad i wyszkoli onierzy zdobdziemy ci poddanych z wioski wikingw, ktr przej Mrok. Z pomoc kapanw Kaina i Baina odczarujemy kilku robotnikw i kobiet, tak aby w spokoju mg si osiedli na naszej wyspie."

- "Jak tego dokonamy? Gdzie znajduj si kapani?" - spytaem.

<usericon:1,211,221>

- "Na pnocny zachd zaraz przy mojej wiosce, ktr bronilimy, znajduje si stara osada wikingw. Zaatakujemy j i kiedy zabijemy wszystkich wojownikw, zapiemy kilku jej mieszkacw. Wtedy zaprowadzimy ich do Wielkiego Sanktuarium wiata, ktrego moc z magi kapanw ich odczaruje i spowrotem zapanuj nad swoj wol. Jest to nasza ostatnia nadzieja na uratowanie wszystkich tych ludzi, bowiem nie s oni naszymi wrogami, ich mylami steruje Mrok. Nie mamy wyjcia dla wrogich nam wojownikw - musimy ich zabi, jednak powinnimy oszczdza reszt mieszkacw, ktrzy nie stanowi dla nas zagroenia."

- "Kiedy zabijemy Mroka wszyscy ludzie odzyskaj swoj wol?"

- "Susznie zauwaye, jednak jest on dla nas nieosiagalny. Zabunkrowa si w potnie bronionej cytadeli na pnocnym wschodzie. Jakby tego byo mao jest on niemoliwy do zranienia, jednak wkrtce temu zaradzimy."

<usericon:1,436,71>

- "Kapani - kontynuowa Sigurd - Kain i Bain zostali ukryci w podziemnej krypcie pilnowanej przez stranikw Sanktuarium. Czekali oni na nas i na ciebie. Gdyby przebywali na zewntrz, Mrok mgby znale sposb aby ich zgadzi, a to oznaczao by jego zwycistwo! Udamy si teraz do krypty wydosta z niej kapanw i zaprowadzimy ich do Sanktuarium."

<usericon:1,472,333>

[blockend:512]

[blockstart:513]
Na wyspie znalelimy skarbiec wypeniony zotem i drogocennymi amuletami. Stalowa brama bya zamknita na cztery spusty. Skoro do tej pory nikt nie zrabowa skarbca zapewne otworzenie jego bram to nie lada wyzwanie. Moemy tylko si domyla jak tego dokona bowiem nikt w tej krainie nie sysza o skarbcu.
Kiedy tylko pytalimy si mieszkacow jakiego miasta czy wiedz co o skarbcu odpowiadali tylko
"Jakim skarbcu?"
Byo to wyjtkowo dziwne, zwykle historie o bogactwach rozchodz si jak wiee ciastka z piekarni i s gwnym tematem miejscowych plotek.
Nie mamy te pojcia dlaczego kto miaby umieci swoje skarby akurat tutaj, jak dugo le i kto jest ich wacicielem. Zupenie jakby bogowie umiecili je specjalnie dla nas...
[blockend:513]

[blockstart:514]
SKARBIEC OTWARTY!
[blockend:514]

[blockstart:515]
Odeskortujmy kapana Baina do Wielkiego Sanktuarium wiata na poudniowym wschodzie.

<usericon:1,408,446>

[blockend:515]

[blockstart:516]
- "Dzikuj ci! Tak jak mwiem, jeeli przyprowadzisz tutaj optanych moc Mroka ludzi, odczaruj ich. Sprbuj odszuka te Seldukw, ktrzy porwali Baina." - powiedzia kapan i przystpi do odprawiania rytuaw.

...

- "Przyjaciele!  - przemwi Sigurd - Zanim zajmiemy si sprowadzeniem kapana Baina musimy zapewni Bjarniemu ludzi do rozbudowy osady, a ja posiadam ju plan. Tak jak wspominaem wczeniej, jedyni wikingowie w tej krainie to osada pooona nieopodal mojej wioski. Zaatakujemy ich, zabijemy wojownikw i zniszczymy wiee obronne. Kiedy zostan sami mieszkacy, porwiemy kilku z nich i zaprowadzimy do Sanktuarium.
Wezm kilku wojownikw z mojego zamku do przeprowadzenia ataku"

<usericon:1,145,414>

- "Moi wojownicy rwnie s gotowi do walki, jednak obawiam si, e to wci za mao." - powiedzia Hatchie.

<usericon:1,95,392>

- "Zgadza si, dlatego sprbujemy pozyska jeszcze jednego sojusznika. Niegdy na maej wyspie mieszka Hjorvard, stary dowiadczony wojownik i jego omiu synw. To prawy czowiek honoru i zasad. Na pewno nam pomoe w walce ze zem. Ta kraina to jego dom, jeeli nie bdzie walczy rwnie i po niego przyjdzie Mrok."

<usericon:1,260,442>

- "Pora wic si rozdzieli! - powiedziaem - Sigurdzie, udaj si do swojego zamku po swoich rycerzy, Hatchie, ty po swoich wojownikw saraceskich, a ja z Cyr odszukamy Hjorvarda."

[blockend:516]

[blockstart:517]
Hektor jest dowdc wojsk w zamku Sigurda, jego najbardziej zaufanym onierzem. Wyszkoli dla niego 10 frankoskich wojownikw. Aby zapewni im dostaw ywnoci dostajesz te pod kontrol dwch rybakw.

<usericon:1,145,414>

[blockend:517]

[blockstart:518]
Kiedy Hatchie dotar do swojej wioski, przygotowa 10 sarceskich wojownikw i jeden ze statkw.

<usericon:1,92,388>

[blockend:518]

[blockstart:519]
HJORVARD


<usericon:1,260,442>

W tej krainie od wielu lat mieszka Hjorvard - dowiadczony wojownik wikingw. Na stare lata osiad na maej wyspie wychowujc i szkolc w boju swoich omiu synw.

- "Hjorvardzie! Przybywamy prosi ci o pomoc w walce z mrocznymi siami, ktre zagraaj wiatu. W yciu do ju zawojowae, dlatego prosimy ci o wsparcie militarne. Wierzymy, e twoi synowie maj walk we krwi i dobrze ich wyszkolie."

Zdziwio nas to, e Hjorvard nie by zaskoczony naszym przybyciem, zupenie jakby nas oczekiwa.

- "Przekazaem im wszystko co mogem. To jeszcze modzi niedowiadczeni ludzie i ostrzegam, e to bdzie ich pierwsza bitwa. Czekali na ten moment cae ycie. We ten statek i katapult, na pewno wam si przydadz. Nie zawied nas, Bjarni i po raz kolejny uratuj krain ludzi!"

[blockend:519]

[blockstart:520]
Kiedy zebralimy wszystkich moliwych wojownikw pora uderzy. Przegrupujmy si i przygotujmy do ataku. Mamy do dyspozycji katapult, ktra bdzie kluczowa w pokonaniu osady wikingw. Uyjmy jej mdrze do zniszczenia kwatery gwnej i wie obronnych.
Kiedy pokonamy wszystkich wojownikw wroga i wszystkie wiee zostan zniszczone, mieszkacy bd zdani na nasz ask.

<usericon:1,213,218>

Pokonaj mrocznych wikingw!

[blockend:520]

[blockstart:521]
Zwycistwo!

Udao nam si pokona wszystkich wrogw! Wemy teraz kilku jecw i eskortujmy ich do Wielkiego Sanktuarium wiata aby uwolni ich spod panowania Mroka.

<usericon:1,213,228>

Mieszkacy ktrych moesz kontrolowa znajduj si w centrum wyspy.

[blockend:521]

[blockstart:522]
Kiedy Kain odprawi rytua wszyscy pozostali mieszacy wioski wikingw odzyskali wiadomo, a ich ciao ponownie nabrao koloru.

- "Bjarni! Co si stao? Gdzie bylimy przez ten cay czas? Czuj, jakbym obudzi si dopiero co ze snu.. Ostatnie co pamitam to ciemno" - powiedzia jeden z uratowanych wikingw. 
Wytumaczyem im co zaszo i to, e suyli dla Mroka. Wikingowie ci dobrze wiedzili kim jestem i zgodzili si pomc mi zaoy osad. Sami nie mieli nic do roboty, wikszo czonkw ich klanu polega w niewiadomej walce z nami, dlatego oddali si pod moje rozkazy.
Kiedy miaem ju do dyspozycji wolnych mczyzn i kobiety mogem zaoy osad.
Sigurd poleci mi wysp jego i Hatchiego. Wprawdzie zaoyli oni tam swoje obozy, ale podobno znajdzie si i do miejsca dla mnie w zachodniej czci wyspy.

<usericon:1,25,431>

Nie ma wymogu abym akurat tam zacz budow, mog wybra ktrkolwiek wysp zechc, jednak obiektywnie wydaje mi si, e to najlepszy wybr: ld jest bogaty we wszelkie surowce, zwierzyn i zoa elaza.

Kain powiedzia nam, e wyle ludzi aby poszukali jego brata Baina. Tylko kiedy dwoje kapanw znajd si w Sanktuarium, moc wiata bdzie moga zwalczy siy ciemnoci i Mrok straci swoj niemiertelno. Wtedy bdziemy mogli przystpi do kontrataku.

Na razie moim celem jest zaoenie wioski i przygotowanie si do wojny!

[blockend:522]

[blockstart:523]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WIADOMO OD KAPANA KAINA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Dostalimy list od kapana Kaina, w ktrym poinformowa nas, e plotki si potwiedziy i jego brat Bain zosta odnaleziony w klatce Seldukw. W tym rejonie s znani z handlu niewolnikami i widz w Bainie wycznie zysk, prawdopodbnie nie maj pojcia jak wanym jest kapanem.
Powinni nie przysporzy nam wiszych problemw i sprzeda Baina za odpowiedni ilo zota.
Powinnimy si teraz do nich uda i zapyta o cen.
agle na maszt, kierunek: pnocny wschd.

<usericon:1,56,131>

[blockend:523]

[blockstart:524]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
TURCY SELDUCCY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

- "Nowi klienci? - przywitali nas Selduccy - Zapraszam do klatek, oprowadz po niewolnikach."

- "Interesuje nas czowiek imieniem Bain."

- "Nie znam ich imion. Nigdy nie pytaem i nie ma dla nas znaczenia imi, pochodzenie. Licz si tylko umiejtnoci, muskulatura i wiek delikwenta. "

W jednej z klatek dostrzeglimy kapana Baina.

<usericon:0,109>

- "Chc kupi tego czowieka" - wskazaem.

- "Tego? Taki smuky, blady. adnego z niego poytku."

- "To i cena musi by nisza. Nie mam za wiele zota i interesuje mnie wanie ten czowiek, jestem zdecydowany"

- "30 sztuk zota. Prosz si nie targowa. Jestemy jedynymi hanldarzami niewolnikw w okolicy i moemy sobie pozwoli na konkurencyjne ceny. Widziae tych saracenw na wyspie w oddali? Widziae co si z nimi stao? Tutaj panuje jaka zaraza i wszyscy std uciekaj.. My te ju si zbieramy niedugo aby i nas nie dopado. Tak wic 30 sztuk zota w trybucie to ostateczna oferta."

...

- "To chyba nie bdzie problemem?" - spytaem Hatchiego i Sigurda, ktrzy znali t krain i wiedzieli gdzie znajduj si tutaj zoa zota.

- "Jedyn znan mi wysp na ktrej mona wydoby zoto to wyspa Alibaby i jego czterdziestu rozbjnikw. Chroni tej wyspy zaarcie i nie pozwol nam nawet popatrze na ich zoto. Zastanawiam si czy nie przystaliby na handel. Jeeli bd stawia opr moemy ich te wyeliminowa. Zostawiam t decyzj tobie, Bjarni. Sam zdecyduj czy zaatakujemy Alibabe czy te sprbujemy z nimi negocjowa. Jego wyspa znajduje si na zachd od mojej wioski na wyspie."

<usericon:1,152,300>

[blockend:524]

[blockstart:525]
Po zapaceniu zota turcy uwolnili Baina. Ten nam podzikowa i porozmawia z nami chwil o obecnej sytuacji. Biedak by zamknity do dugo bez dostpu do informacji i nie mia pojcia jak daleko zaszed Mrok.

Odeskortujmy go teraz do Sanktuarium wiata.

[blockend:525]


[blockstart:526]
Kiedy kapani si zjednoczyli, po krtkim przywitaniu, rozpoczli przygotowania do magicznego rytuau. Oboje znali go na pami, gotowi byli na ten moment cae swoje ycie.

Wielkie Sanktuarium wiata byo staroytnym miejscem wybudowanym ku czci bogw soca. Od wiekw byy tam przeprowadzane rne rytuay, dlatego miejsce to byo przepenione moc wiata. Najwikszym wrogiem ciemnoci jest wiato. 
Nasta czas aby rozwietli ciemno. Nie ma bowiem nic ukrytego w ciemnoci, co by nie wyszo na jaw, ani nic tajemnego, co by si nie stao wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzielicie w mroku, w wietle bdzie syszane, a cocie w izbie szeptali do ucha, gosi bd na dachach. 
Noc bya ciemna i pena strachw, jednak to ju mino, nasta nowy brzask dla wiata.

Mroczna moc ju duej nie chronia naszego wroga. Nadszed czas aby zebra siy i przystpi do ataku. Zanim dorwiemy Mroka bdziemy musieli stawi czoa wszystkim kontrolowanym przez niego wojownikom. Ich mier pozwoli nam dotrze do niego i go zgadzi. W ataku starajmy si nie zabija mieszkacw. Po zniszczeniu wie obronnych nie stanowi oni dla nas zagroenia, dlatego honorowym czynem jest niezabijanie cywili. Po zgadzeniu Mroka odczarujemy wszystkich tych ludzi.

...

Mrok wyczu co si stao i ruszy do ucieczki, jednak na nic ona si zda. Moc kapanw zwizaa go z t krain i nie jest w stanie on jej opuci.

<usericon:0,104>

Kapani Kain i Bain wspomnieli nam o starym pustelniku Samuelu, ktry moe by dla nas cennym sojusznikiem. Wada on potn moc i jest w stanie zagina czasoprzestrze. Cokolwiek to znaczy, brzmi gronie i na pewno przyda nam si w walce z jake silnie umocnion cytadel. Znajduje si na zachodzie tego archipelagu.

<usericon:1,30,295>

Do ataku wic! Pokonajmy wszystkich wojownikw Mroka!

[blockend:526]


[blockstart:527]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZWYCISTWO!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Kiedy armia Mroka zostaa pokonana jego moc osaba. Nie by w stanie duej utrzymywa swojego czaru i ciemno opucia t krain, a wszyscy ludzie odzyskali wolno. Budzili si jakby z gbokiego snu i nie wiedzieli co si z nimi dziao przez ten cay czas. Wspominali, e ostatnie co pamitaj to ciemno.

Mrok ukry si przed nami, jednak nie mg uciec daleko. Podobno widziano go w grach na tej wyspie. Osobicie chc si z nim rozprawi. Odszukajmy go!

<usericon:1,323,93>

[blockend:527]

[blockstart:528]
Mrok sta we wentrzu starych ruin i czeka na nas, a do niego podejdziemy. Czuem jego wzrok na sobie przez cay czas kiedy si do niego zbliaem.

Nagle co dziwnego zadziao si kiedy byem ju niebezpiecznie blisko Mroka. Czuem jak powoli opuszczaj mnie siy, a obraz przed mymi oczami stawa si coraz ciemniejszy. Czuem ju to wczeniej. Tylko kiedy?
Ah tak, pamitam. Dokadnie takie samo uczucie jak w moim nie, kiedy moja rodzima wioska zostaa zaatakowana! Zwolniem kroku, poniewa zlkem si przez chwil. Spojrzaem w ty. Stali tam moi przyjaciele. To mnie podtrzymao na duchu. Mrok przemwi:

- "I jak, spodobao ci si y? Spodobao ci si by znowu bohaterem?"

- "Zabijam takich jak ty cae ycie. Ta historia moga si skoczy tylko w ten sposb." - odpowiedziaem po czci nie majac pojcia o czym dokadnie mwi Mrok.

- "Ah, no tak, ty niczego nie wiesz. Oczywicie, e musiao to si skoczy w ten sposb. Rozejrzyj si wok, Bjarni. Gdzie si tak naprawd znajdujesz? Chod, pozwl, e ci wszystko poka."

- "O czym mwisz?" - spytaem.

Niesamowite, znw to si dzieje. wiat wok rozpywa si powoli w czarnej mgle. Trac przytomo, a przynajmniej tak mi si wydawao, e trac przytomno...

[blockend:528]

[blockstart:529]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PUSTELNIK SAMUEL
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Na swojej drodze oznalelimy pustelnika Samuela o ktrym mwili kapani.

- "Witaj pustel..."

- "Aaa, Mrok! Precz, mroczna sio!" - krzykn pustelnik Samuel na nasz widok i wykona dziwny gest rkami. Nagle koo niego otworzy si magiczny portal i wyoniy si z niego lwy! Jak moc wada ten czowiek?!

[blockend:529]

[blockstart:530]
- "Wybaczcie mi t pomyk, wojownicy - powiedzia uspokojony Samuel kiedy zabilimy lwy. - Mj wzrok ju czasem szwankuje i pomyliem was ze sugusami Mroka.

- "Potrzebujemy pomocy w walce z nim. Przysali nas Kain i Bain."

- "Ah tak.. stary Kain.. Pomog wam jak mog! Zagn czasoprzestrze i otworz portal do innego wymiaru (na miejscu tego z ktrego przywoaem lwy) w ktrym nie istnieje czas i przestrze. Zaprowadzi was on prosto na wysp gdzie znajduje si cytadela Mroka. Pomoe wam to w szybszym transporcie wojsk i machin oblniczych. Uwaajcie, bo to jest podr w jedn stron! Jak przypadkiem wejdziesz w portal to kto bdzie musia po ciebie przyjecha. A zreszt, wyl wam tam d, aby unikn takich sytuacji. Powodzenia w walce, spucie omot temu skurczybykowi!"

[blockend:530]

[blockstart:531]
- "Bjarni obud si do cholery!" - usyszaem znajomy gos Cyry.

- "Co si dzieje?"

- "Stracie przytomno, dziki bogom obudzie si!"

- "Ostatnie co pamitam to ciemno. Przepywalimy obok takiej czarnej dziury.."

- "Jakiej czarnej dziury...?"

- "Eh, nie wane. Kontynuujmy podr.."

[blockend:531]

[blockstart:532]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MISJA ZAKOCZONA POMYLNIE!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Jednak po tym wszystkim co usyszem nie wiem czy to misje ukoczyem, czy swj sen. Kiedy mwiem Hatchiemu, Sigurdowi i Cyrze o tym co powiedzia mi Mrok, ci przerwali mi na pocztku wypowiedzi i spytali tylko:

"Jaki Mrok?"


------------------------------


Bjarni pozosta uwiziony wewntrz swojej gowy i wewntrz swoich snw, ktre tworzy mu Mrok, podobnie jak jego przyjaciele - Hatchie, Cyra i Sigurd. Mrok zamieni wiat w mroczne, niezdatne do ycia pustkowie po ktrym stpaj ostatni ludzie, ktrzy jeszcze stawiaj opr mrocznym siom.

Sytuacja wyglda beznadziejnie. Jednake arogancja i bdne przekonanie Mroka, e pokona wszystkich herosw tego wiata, doprowadzi go do zguby. Wci yj herosi, ktrzy mog uratowa nasz czwrk bohaterw, herosi, ktrzy nie bd dla Ciebie nowi, poznae ich ju podczas gry w inne mapy.

W kontynuacji tej mapy dowiesz si jak zdoaj pokona Mroczny wiat.

------------------------------

Dziki za gre! Wystaw swoj opini w komentarzach na stronie lub w prywatnej wiadomoci. wiadomo, e ktokolwiek w to zagra jest bardzo motywujca. Mj discord: jozenkow#2837. Zachcam do zagrania w moje inne mapy.

~~Created by Jozenkow~~
3.12.2020

[blockend:532]






