[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
GRINGO WRD DZIKICH PLEMION
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

Nazywam si Korzen-San i jestem wojownikiem pochodzcym z kraju kwitncej wini.

Jak si znalazem w tej krainie, na pograniczu Europy i Azji mniejszej?

To dosy ciekawa historia, ale nie ma ona duego znaczenia w tym momencie.

Jedyne co musisz wiedzie to to, e przywdrowaem tutaj wraz z moim bratem Kai-Suke.
Rozbilimy nasze namioty w tej krainie i rozpoczlimy spokojne ycie, ktrego szukalimy od dawna.

Zaczlimy handlowa z ma wiosk Frankw. Wadca wioski, Boygniew, sta si naszym serdecznym przyjacielem.

Z czasem nasze wioski si poczyy i stalimy si jednym plemieniem.

Byo nas trzech: Ja, mj brat Kai-Suke oraz przywdca frankw Boygniew.
ylimy w dostatku i nie moglimy na nic narzeka.
I ylibymy dugo i szczliwie, gdyby nie...

List, ktry otrzymaem pewnego dnia.
Autorem by mj stary przyjaciel...
W licie prosi on o jak najszybsz pomoc, poniewa jego ycie jest zagroone.

Wraz z Kai-Suke uznalimy, e najlepiej bdzie jeli si rozdzielimy. On zostanie z naszymi ludmi, a ja odnajd mojego przyjaciela.

Wziem ze sob kilkudziesiciu najdzielnieszych ludzi z naszej wioski i wyruszyem na poszukiwania...
Szukaem go wrd k i lasw. Wrd gr i potokw. Rozmawiaem z kad napotkan osob...
Gdy tylko pojawiaa si choby najmniejsza wzmianka o lokalizacji mojego przyjaciela... wyruszaem w drog i obchodziem wszystkie okoliczne wioski.

Na darmo...
Przez 8 lat poszukiwa nie udao mi si go odnale.
Uznaem go za martwego...

Przez ten czas wygraem wiele bitew, przeyem wiele przygd i zyskaem wiele blizn.
Straciem wskazujcy palec prawej rki.
Teraz gdy co chc pokaza palcem to musz to pokaza kciukiem, albo rodkowym palcem.
Wychodzi czsto, e pokazuje kciuk w gr, albo fakasa, co prowadzi do dziwnych sytuacji nie raz.

Ale mniejsza.
Po 8 latach stwierdziem, e pora wrci do domu.

Wrciem tutaj.
Do krainy mlekiem i miodem pyncej.
Do mojego brata Kai-Suke i serdecznego przyjaciela Boygniewa.

Pora odpocz...

Na zachd std znajduje si moja wioska.

Za chwil powinienem ujrze grski most...

<usericon:1,384,462>

Wskazwka: Wcz auto zapis gry.



~~ Made by Jozenkow ~~

~~ PCX + teren by Rumu ~~

~~ Test by Mikulus ~~

[blockend:500]

[blockstart:501]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
STRANICY MOSTU
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\saracen.pcx>

"Hola hola. Nie tak szybko. Za przejcie przez ten most pobierana jest opata."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"mier i podatki... jedyne dwie pewne rzeczy na tym wiecie"

<picture:$local$\graphics\saracen.pcx>

"Wyskakuj z kasy albo obetne Ci eb i sam sobie t kas wezm."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Nie tym tonem. Wiesz suko kim ja jestem?"

<picture:$local$\graphics\saracen.pcx>

"Lej na to. Kraina ta jest pod panowaniem Jego witobliwoci, a on kae takim zuchwaym leszczom obcina gowy. "

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Ehh... Kolejny dzie, kolejne ycie zostanie odebrane. Mam nadzieje, e Bg mi to wybaczy."

<picture:$local$\graphics\saracen.pcx>

"Jedynym Bogiem jest Allah, a Mahomet jest jego prorokiem."

[blockend:501]

[blockstart:502]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MORMONI W POTRZEBIE!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"A c to? Kt mie atakowa moich serdecznych przyjaci Mormonw?"

Nie spodziewaem si, e te chystki, ktre pilnoway mostu bd zwiastunem czego wikszego...
Mormoni byli przyjacielami mojej dawnej wioski. Wanie zostali zaatakowani przez Saracenw.

Pommy im czym prdzej!

Dostalimy pod kontrol grupk Bizantyjczykw. W grupie sia.

<usericon:1,358,481>

[blockend:502]


[blockstart:503]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI POKONANI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\byzantine.pcx>

"Dzikujemy Ci wojowniku. To nie pierwszy atak tych szmaciarzy. Ledwo dajemy sobie rad..."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Co to za jedni? Nie byo mnie w tej krainie 8 lat. Za moich czasw panowa tutaj pokj..."

<picture:$local$\graphics\byzantine.pcx>

"Niedawno tutaj przybili i wybudowali swoj twierdz na pustyni. Mwi o sobie, e s prorokami Jedynego Boga. Przybyli do nas i oznajmili, e przejmuj wadz w tej wiosce w trybie natychmiastowym. Powiedzielimy, e mog co najwyej nam wyrucha kozy, bo co osowiae s ostatnio."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Kto nimi dowodzi?"

<picture:$local$\graphics\byzantine.pcx>

"Niejaki 'Jego witobliwo'. Kij wie kto to."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Musz natychmiast odnale mojego brata Kai-Suke i Boygniewa. Mog by w miertelnym niebezpieczestwie."

Podaj w kierunku drogowskazw, ktre widzisz na mapie!

[blockend:503]


[blockstart:504]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
STARZEC
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\starzec.pcx>

"Kiedy staa tutaj moja pikna wioska, jednak zostaa zrwnana z ziemi przez terrorystw saracenw. Czy moesz mi co obieca, wojowniku?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Co?"

<picture:$local$\graphics\starzec.pcx>

"Pomcij moich ludzi. Zostali oni zamordowali w brutalny sposb."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Co si tutaj stao?"

<picture:$local$\graphics\starzec.pcx>

"Pewnego sonecznego poranka nasz wiosk odwiedzili dwaj saraceni. Zoyli nam ultimatum: albo od dzisiaj pracujemy dla Jego witobliwoci, albo spal nasze kozy i zgwac nasz wiosk."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Jeste pewien, e dokadnie to powiedzieli?"

<picture:$local$\graphics\starzec.pcx>

"Mniej wicej. Ale nie przerywaj mi... Odpowiedzielimy im, e mog sobie wsadzi Jego witobliwo w 4 litery. Wtedy nagle zza krzaka wyskoczyo kilkudziesiciu uzbrojonych saracenw. Nie suchali ju naszych baga, krzyku naszych kobiet i paczu naszych dzieci. Wymordowali wszystkich. Co do jednego."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Jakim cudem przeye?"

<picture:$local$\graphics\starzec.pcx>

"Nie przeyem..."

...

Po tych sowach starzec rozpyn si we mgle.
Wyglda na to, e wanie rozmawialimy z duchem...


[blockend:504]

[blockstart:505]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WIOSKA FRANKW
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Aaa! Do broni! Niegdy moja wioska, mj kochany dom! Atakuj go saraceni!

Ale chwila...

Co tutaj robi woaki?

Czyby saraceni ujarzmili woaki i wykorzystywali ich w walce?

<usericon:1,154,358>

Wyglda na to, e ta wojna bdzie cisza ni sdziem!

Kiedy tylko przybyem do wioski grupka Frankw oddaa si pod moje rozkazy.

<usericon:1,180,351>

[blockend:505]

[blockstart:506]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI POKONANI!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\frank.pcx>

"Dzikujemy za pomoc, wojowniku. Jak si nazywasz?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Nazywam si Korzen-San. Wraz z Kai-Suke i Boygniewem jestem byym przywdcom tej wioski. Mino wiele lat od mojego ostatniego pobytu tutaj. Rozumiem, e moesz mnie nie pamita."

<picture:$local$\graphics\frank.pcx>

"Nie pamitam Ci. Nie moemy Ci zaufa. Zwaszcza w czasach wojny. Naszymi jedynymi panami s Boygniew oraz Kai-Suke."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Gdzie oni s?"

<picture:$local$\graphics\frank.pcx>

"Kai-Suke wyruszy do wioski Grnikw, by obroni ich przed atakiem saracenw. Nasi zwiadowcy donosz, e jego misja zakoczya si klsk i zosta pojmany. Saraceni zaoyli obz na ruinach wioski i trzymaj tam winiw. A Boygniew? Na pocztku wojny z saracenami wyruszy na negocjacje z Jego witobliwoci. Od tego czasu nie wrci. Podejrzewam, e jest ju martwy."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Kai-Suke jest moim bratem. Musimy wyruszy mu na pomoc. Posuchaj... Nie macie nad sob adnego dowdcy. Oddajcie si pod moje rozkazy, a wsplnie odbijemy Kai-Suke."

<picture:$local$\graphics\frank.pcx>

"Nie ufamy Ci, panie. Niedugo sami wyruszymy odbi Kai-Suke. Ustalamy startegie. Do tego czasu rad sobie sam. Nie wiemy kim jeste."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Do diaba z wami... Bior moich kompanw i sam wycigne Kai-Suke. Wypruje flaki kademu kogo napotkam. Gdzie znajd t wiosk Grnikw, podbit przez saracenw?"

<picture:$local$\graphics\frank.pcx>

"Na pnoc od naszej wioski znajdziesz te drogowskazy. Podaaj za nimi."

<usericon:1,147,283>

[blockend:506]

[blockstart:507]
<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"A wy to kto? Swj czy wrg?"

<picture:$local$\graphics\gornik.pcx>

"Zaley kto pyta. Komu suysz?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Su ludzkoci. Jeeli wy jestecie od tego 'Jego witobliwoci', to mam dla Was propozycj nie do odrzucenia"

<picture:$local$\graphics\gornik.pcx>

"Spokojnie. Rwnie walczymy z tymi saracenami ze wschodu. Jestemy uciekinierami z wioski grnikw. Nasza wioska zostaa podbita przez nieprzyjaciela. Przenielimy si tutaj i robimy to co robimy najlepiej. Grnikujemy... Widzisz te wszystkie tunele? Pomog one w przyszej inwazji na saracenw."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Jakiej inwazji? O czym ty w ogle gadasz? Mormoni zostali prawie wymordowani. Frankowie ledwo zipi. Wasza wioska ju spldrowana. Przegrywacie na kazdym froncie. Gdziekolwiek nie przybywam musz ratowa wam dup. Ile frankowie maj onierzy? Z 10? O jakiej inwazji Ty mwisz?"

<picture:$local$\graphics\gornik.pcx>

"My nie umiemy nic wicej, tylko kopa wgiel, okej? Taki mdry to jaki masz plan?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Odbi wasz wiosk. Uwolni waszych ludzi. Uwolni Kai-Suke. Przydaj si na co i powiedz mi co nieco o tym gdzie znajduje si ta wioska."

<picture:$local$\graphics\gornik.pcx>

"Podaj dalej tymi drogowskazami a zaraz tam trafisz. Kai-Suke wraz z wojownikami przebywa w wizieniu."

<usericon:1,35,247>

"Wojsko saracenw jest dosy liczebne. Obawiam si, e nie masz szans w walce. Ale moesz najpierw uwolni winiw, poczy siy i dopiero wtedy zaatakowa. Co wicej! Obok wizienia znajduj si potne mikstury wywarzone przez naszego druida. Szkoda, e saraceni go zamordowali."

<usericon:1,41,252>

"Saraceni nie wiedz nic o potdze tych misktur, wic to bdzie Twoja przewaga. Oto plan walki, ktry Ci proponuj:

- Zniszcz palisad i uwolnij winiw.

- Ucieknij na pnoc wioski, by unikn bezporedniej walki z liczebniejszym wrogiem.

- Kiedy wrg przestanie Ci goni pocz cae wojsko w 1 zwart grup. 

- Wr do wioski, przywdziej szybko mikstury i zaakatuj saracenw."

[blockend:507]






[blockstart:508]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
KAI-SUKE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Korzen? Ty stara ruro! Co ty tutaj robisz?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Nie ma czasu! Pogadamy jak rozprawimy si z ciapatymi. Uciekaj!"

[blockend:508]


[blockstart:509]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SARACENI POKONANI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Bracie... Ile to ju lat?"

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Dokadnie 7 lat i 324 dni. Mylelimy, e nie yjesz. Such o Tobie zagin. Wuryszye odnale swojego przyjaciela. Udao Ci si chocia?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Nie... Suchaj... Mam Ci wiele do opowiedzienia, jednak wanie jestemy jakby... w samym rodku bitwy. Przepdmy ciapatych, ktrzy pldruj nasz wiosk i wioski naszych przyjaci. Przywrmy pokj w tej krainie. A wtedy usidziemy przy ognisku i opowiem Ci ca histori."

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Zgadza si. Ci saraceni przybyli tutaj cakiem niedawno. Wybudowali wasn twierdz na pustyni. Jaki miesic temu wypowiedzieli nam wszystkim wojn. Powtarzaj cay czas to samo: Albo oddajemy im cae zoto i pracujemy od teraz dla 'Jego witobliwoci' albo spldruj nasze kozy i zgwac nasz wiosk."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Cay ten 'Jego witobliwo' brzmi jak taki cwaniaczek, ktry myli, e wszyscy bd si ba jego wielkiej armii i podbije cay wiat. Peno takich byo na tym wiecie i peno takich jeszcze bdzie."

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Najbardziej obawiam si tych woakw..."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"I z tym sobie poradzimy. Jedyne czego potrzebuj to 1 cywila, 1 bab, troch gliny, drewna i kamienia. Z takim zestawem pokonam kad armi. Jeste w stanie mi to zaatwi?"

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Udajmy si do mojej wioski. Sorki. Naszej wioski. Bdziemy wszystkim dzi jak za starych dobrych czasw."

[blockend:509]

[blockstart:510]

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Shame on you, shame on you, moi przyjaciele! Mj ukochany brat Korzen-San przyby tutaj i nie rozpoznalicie go! Nie pamitacie swojego dawnego przywdcy?"

<picture:$local$\graphics\frank.pcx>

"Troche gupio wyszo..."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Dobra. Morda w kube i zabiera si do pracy! Musimy postawi tutaj solidny grd! Budowniczy - budowa mi tutaj zaraz wiee obronne. Zbieracze - kopa co tam macie kopa. Baby - wiecie co macie robi"
<picture:$local$\graphics\lenny.pcx>

...

Cel - zbuduj solidn wiosk. Moesz teraz zada pytanie - "Czy bd ataki?". Gupie pytanie. Wasnie zabie jaki 50 saracenw Jego witobliwoci. Mylisz, e bdzie on szczliwy z tego powodu?

[blockend:510]





[blockstart:511]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
DOBRE WIECI!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Korzen, posuchaj tego. Wanie napisa do mnie Habibi - mj dobry przyjaciel. Jego szpiedzy donosz, e widzieli Boygniewa! Przebywa w wizieniu u saracenw. Zanieli go to twierdzy i skuli w acuchy."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Bylimy pewni, e nie yje. Czy jest szansa, aby wydosta go z wizienia?"

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Habibi mwi, e wizienie jest bardzo dobrze strzeone i nie da rady si tam przedosta drog ldow. Wizienie jednak jest zlokalizowane tu przy do szerokim dopywie rzeki. Jeeli bdziemy ostroni to uda nam si podpyn statkiem tu pod cel Boygniewa."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Skd wemiemy statek?"

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Habibi uyczy nam swoje odzie."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"wietnie. Ruszajmy."

<usericon:1,273,358>

[blockend:511]









[blockstart:512]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
POSANIEC
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\saracen.pcx>

"Oto list, ktry przesya do was Jego witobliwo"

...

Posaniec wrczy nam list o takiej treci:

"Witajcie niewierni. Z tego strony Jego witobliwo. Krtka pika. Albo si poddacie i zoycie bro albo zetn by wam i wszystkich waszym przyjacioom. Zaczn od wioski Mormonw. Tych bizantyjczykw na poudniu. Wanie id ich zaatakowa. Moja armia ju jest w drodze do wioski bizantyjczykw. Jak ich pokonam to zaatakuj was. Ale najpierw ich zniszcz. Hahaha!!"

[blockend:512]





[blockstart:513]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
HABIBI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\habibi.pcx>

"Witajcie. Gdzie Wasi ludzie? Potrzebujemy zaadowa na te odzie przynajmniej 30 wojownikw."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Czy nie ma to by dyskretna akcja? Podpywamy - zabieramy Boygniewa - wracamy z powrotem."

<picture:$local$\graphics\habibi.pcx>

"Boygniew jest skuty w acuchy, wic nie tak atwo go wydosta. Aby go uwolni potrzebujecie klucza. Podejrzewam, e klucz posiada ktry ze stranikw. Zabijcie wszystkich stranikw w pobliu Boygniewa, a na pewno go znajdziecie. Tak, to musi by szybka akcja. Inaczej zbiegnie si tutaj cae pobliskie wojsko, a wtedy jestecie bez szans. Jednak bez odpowiedniej liczby wojownikw nie pokonacie stranikw."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Rozumiem."

<picture:$local$\graphics\habibi.pcx>

"Oto plan. Podpywacie pod cel Boygniewa. Zabijacie stranikw. Uwalniacie Boygniewa. Wracacie na statek zanim zbiegnie si reszta stranikw."

<usiericon:1,363,329>

Wizienie zlokalizowane jest na wschodzie - tu nad miastem bizantyjczykw!

[blockend:513]




[blockstart:514]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BOYGNIEW UWOLNIONY!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Kurr... dugo musiaem na was czeka, cepy. Ale w kocu. Spadamy std zanim przylezie tu reszta ciapatych."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Te si ciesze, e Ci widze."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Korzen-San? Ile to ju lat? Nie wane... Porozmawiamy w mojej wiosce."

...

Wracaj na d. Zaprowad Boygniewa do wioski Frankw.

[blockend:514]




[blockstart:515]

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"No dobra. Suchajcie przyjaciele. Chtnie bymy sobie poopowiadali opowieci co to si nie dziao gdy si nie widzielismy i tak dalej. Ale zanim zaczniemy si cmoka po jajkach to musimy pokona naszych nieprzyjaci. Saraceni chc bezwzgldnie zapanowa nad t krain. Zniszcz wszystkich, ktrzy si im przeciwstawi."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Bye w samym sercu ich twierdzy. Zapewne masz jakie cenne informacje. Z kim my w ogle walczymy? Kim jest Jego witobliwo?"

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Walczymy z niebyle jakim wrogiem. W zasadzie... Powiem Wam, e gorzej nie moglimy trafi. Przywdc saracenw jest niejaki Zohanowaty..."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Kurwa..."

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Ten Zohanowaty? Co robimy panowie? Skadamy bro?"

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Chyba Ci swdzi. Prdzej zdechne z godu w ciemnym lochu ni oddam ziemie moich praojcw. Mj dziadek panowa w tej krainie, mj ojciec panowa w tej krainie i ja bd tu panowa."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Walczyem kiedy z Zohanowatym w bitwie pod Star Twoj. Ten szaleniec kadego trupa dobija 10 razy, by mie pewno, e zdech. Co on tutaj w ogle robi? Po co mu panowanie nad tymi ziemiami? Ma pod swoim wadaniem kilka wielkich miast, w tym miasto Al-Mukallah..."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Obawiam si, e nie ma w tym gbszego powodu. Chce podbi te ziemie i tyle. Ale bez obaw przyjaciele. Kiedy gniem w lochu obmylaem plan. W tym rejonie mam potnych sojusznikw. Najbardziej wartociowym z nich jest klasztor na Jasnej Grze. Maj oni do dyspozycji dowiadczonych cikozbrojnych rycerzy. Chyba nikt nie wtpi w potg redniowiecznego Kocioa?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Klasztor na pewno posiada potnych zakonnikw. Jednak klasztor jest asy na zoto. Rycerzy nie sprzedadz Ci za 'co aska' tylko niele Ci ogooc."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Wynegocjuj najlepsz cen."

...

Wylij Boygniewa do Klasztoru na Jasnej Grze na poudniowym-zachodzie! Przygotuj si na grsk wspinaczk.

<usericon:1,40,457>

[blockend:515]

[blockstart:516]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
KLASZTOR NA JASNEJ GRZE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\katedra.pcx>

Po dugiej wspinaczce Boygniew dotar do Klasztoru. Wszed do rodka porozmawia z mistrzem zakonu. Negocjacje byy dugie i nerwowe. W kocu Boygniew wyszed na zewntrz.

Stano na 10 sztuk zota za 5 rycerzy z dugim mieczem. 

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Skd my do cholery wemiemy zoto?"

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Na poudniowym wschodzie znajdziemy gry, ktre opywaj zotem. Zbudujemy tam magazyn i nic tylko kopa."

<picture:$local$\graphics\gornik.pcx>

"Pozwol si wtrci w t rozmow. Pamitacie mnie? Jestem przywdc plemienia grnikw. Mwiem, e jedyne co my robimy to kopiemy podziemne tunele. Przekopalimy si ju na drug stron. Z naszymi tunelami bez problemu dostaniesz si do gr opywajcych zotem. Zobacz:

<usericon:1,143,272>

Dosownie nad swoj wiosk znajdziesz tak oto jaskini. Zbli si do jaskini, a wejdziesz do naszego tunelu. Podaj tunelem, a wyjdziesz tu przy grach zota! Tak wyglda wyjcie z tunelu:

<usericon:1,463,459>

Jeeli chcesz wrci z powrotem to uyj jaskini, ktra wyglda w ten sposb:"

<usericon:1,483,473>

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"wietna robota! Teraz jedyne co potrzebujemy to wysa robotnikw do jaskini, zbudowa magazyn w pobliu z zota, wykopa zoto i zapaci trybut asym zakonnikom."


[blockend:516]

[blockstart:517]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
TRYBUT ZAPACONY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,52,431>

Po zapaceniu trybutu zakon odda nam 5 wojownikw z dugim mieczem.

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Teraz to mamy deala! Wystarczy kopa zoto i paci zakonnikom, a szybko zbudujemy wielk armi!"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Ty to masz eb jak sklep."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"To nie wszystko. Zakadam, e Saraceni z pnocy i Bizantyjczycy ze wschodu te nam pomog w walce. Wysaem wanie do nich moich posacw. Musimy poczeka, a wrc posacy. Dowiemy si wtedy czy zyskamy kolejnych dwch sojusznikw."

[blockend:517]




[blockstart:518]
<picture:$local$\graphics\frank.pcx>

"Deus Vult!"

[blockend:518]

[blockstart:519]
Kiedy saraceni i bizantyjczycy dowiedzieli si o kampanii Boygniewa postanowili nam pomc. Sprzedadz nam swoich wojownikw za opat. Oto ich propozycje:

<picture:$local$\graphics\gornik.pcx>

"Za 10 ciastek oddamy wam 3 dzielnych rembajw."

<picture:$local$\graphics\byzantine.pcx>

"Za 10 marmurowych blokw dostaniesz od nas 3 wojakw. Nie 3 wojaki, ale 3 wojakw."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Z pomoc klasztoru, saracenw i bizantyjczykw zbudujemy armi, ktra przeciwstawi si terrorowi Zohanowatego. Tym razem Zohan bdzie musia podkuli ogon i wrci na swoje bagno!"

...

Rozbuduj teraz swoj wiosk i zapewnij sobie dostp do zota, ciastek i marmuru. Zbuduj siln armi. Kiedy bdziesz gotowy zaatakuj twierdz Zohanowatego*!


*Aby pokona twierdz Zohana musisz pokona jego cae wojsko oraz zniszczy wszystkie wiee obronne

[blockend:519]



[blockstart:520]
<picture:$local$\graphics\gornik.pcx>

"la ilaha illa Llah wa Muhammad rasul Allah"

[blockend:520]









[blockstart:521]
<picture:$local$\graphics\byzantine.pcx>

"Chodzmum najebatum Zohanowatum!"

[blockend:521]



[blockstart:522]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BUDOWNICZOWIE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Uwolnilimy winiw przetrzymywanych przez woaki.

Okazao si, e bya to grupa nadzwyczajnych budowniczych. Poruszali si oni dwa razy szybciej oraz nie posiadaj adnych potrzeb. Z pewnoci pomog nam w rozbudowie wioski albo kiedy bdziemy musieli wybudowa co na pustyni.

<usericon:1,337,109>

[blockend:522]





[blockstart:523]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
TWIERDZA ZDOBYTA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po dugiej walce zdobylimy twierdz Zohanowatego. Przez ca bitw Zohanowaty sta na wzgrzu niewzruszony.

<usericon:0,102>

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"I jak tam Wasza witobliwo?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Co chyba nie do koca to przemylae, Zohu."

<picture:$local$\graphics\kaisuke.pcx>

"Haha! Wielki Zohan zaraz bdzie baga o lito, abymy oszczdzili jego ycie. Jak tam chopaki? Dajemy mu 2 dni?"

<picture:$local$\graphics\zohan.pcx>

"aosne..."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Tylko tyle powiesz? Przez Ciebie w tej wojnie zgino setki ludzi!"

<picture:$local$\graphics\zohan.pcx>

"Po 1 - zamknij mord. Po 2 - moja szabla jest czysta jakby nie widzia. Ja tam nikogo nie zabiem tutaj. Ale jak bdziesz fika to si to zmieni."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Co si zmieni? Jeste zdany na nasz ask. Chyba nie mylisz, e najedajac nasze ziemie odejdziesz std wolny? Po co tu przybye? Mao Ci ziemi? Mao Ci miast i wiosek, ktrymi wadasz? Trzeba byo siedzie w swoim obsranym miecie Al-Mukallah."

<picture:$local$\graphics\zohan.pcx>

"Okej, pgwku. Pozwl e Ci to wytumacz. Nie mam potrzeby wyjania Ci moich celw, ale co mi tam. I tak mi nic nie zrobisz. Nie chciaem podbi tej ziemii, by zdoby kolejnych niewolnikw. Niewolnikw nigdy za duo, ale tym razem to nie o to chodzio. 

Na tych ziemiach znajdowao si kiedy pastwo staroytnego egiptu. Niegdy rzdzi tutaj legendarny faraon Tutengamo. Tutengamo syn ze swoich potnych mocy, ktre byy w stanie przywoywa niezliczone hordy woakw. Dziki armii woakw podbi on wszystkie pobliskie pastweka i uczyni je sobie podwadnym. Zapytasz, jakim cudem Tutengamo mg przywoywa woaki? Ot by on p bogiem p czowiekiem. Do dzisiaj w tej krainie znajduje si potna moc faraona Tutengamonia.

Dziki 3 otarzom, ktre postawili tutaj moi ludzie, byem w stanie odprawia magiczne rutyay w imi Tutengamonia i uywa jego mocy, by przywoywa woaki zza wiatw.

Wiem, e dla takich plebsw jak Wy to brzmi jak jaka abstrakcja. Jedyne czym zajmujecie si na co dzie to zbieranie kosw siana dla swojego pana. Nie zrozumiecie tego.

Wszystko poszoby zgodnie z planem, gdybycie nagle nie zaatakowali mojego miasta i nie wymordowali moich ludzi. Dumni jestecie z siebie?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"To dlaczego najechae wszystkie pobliskie wioski?"

<picture:$local$\graphics\zohan.pcx>

"Niewolnikw nigdy za wiele. Ju mwiem. Ci Frankowie i tak cay dzie pracuj dla Ciebie. Co dla nich za rnica jeeli bd pracowa dla mnie?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Po co Ci wielka armia woakw? Taka wielka armia w rkach takiego psychola nie moe by niczym dobrym. To logiczne, e musielimy Ci powstrzyma"

<picture:$local$\graphics\zohan.pcx>

"Aby za jej pomoc podbi cay wiat. Dla was moje cele s abstrakcj, bo jedyne co robicie na co dzie to jecie i walicie konia."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"W kadym razie... Dziki za informacje. Zniszczymy wszystkie 3 miejsca kultu faraona Tutengamonia."

<picture:$local$\graphics\zohan.pcx>

"Nie dacie rady. Broni je hordy podlegych mi woakw."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Nie zrozumielimy si. Ty ju std nie uciekniesz. Jeste otoczony przez nasze wojsko."

<picture:$local$\graphics\zohan.pcx>

"Chyba nie rozumiesz jednej rzeczy. Zapamitaj to sobie raz na zawsze. Za kadym razem kiedy mylisz, e przechytrzye Zohanowatego, to Zohanowaty przechytrzy ci podwjnie. Za kadym razem kiedy mylisz, e jeste krok przede mn, ja jestem 10 krokw przed tob. Jestem niepokonany."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Nie uciekniesz std. Nie ma nic co moesz zrobi."

<picture:$local$\graphics\zohan.pcx>

"Jest jedna rzecz, ktr mog teraz zrobi."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Jaka?"

<picture:$local$\graphics\smoke.pcx>

"Rzuci smoke'a."

[blockend:523]







[blockstart:524]

<usericon:1,433,267>

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Znikn... Niech go diabli..."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"C... Przynajmniej wyspowiada nam si ze swoich planw."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Za pomoc miejsc kultu faraona Tutengamonia przywouje on woaki. Musimy jak najszybciej zniszczy te boki. Wanie przed jednym takim stoimy."

<usericon:1,428,260>

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Chwila. Zamiast niszczy te miejsca kultu... Moemy je wykorzysta na swoj korzy! Sami przywoamy woaki! Gdy Zohan wrci tu z tysicami swoich ludzi bdziemy mogli stawi mu opr."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Ciekawy pomys. Takich miejsc kultu Zohan wybudowa trzy. Jedno tutaj. Drugie na pnoc std. Trzecie na pnocnym zachodzie."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Musimy czym prdzej odbi miejsca kultu. Przy okazji rozprawimy si ze wszystkimi woakami, ktre suchaj Zohana."

...

Cel - pokonaj wszystkie woaki.

[blockend:524]



[blockstart:525]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WʯOAKI POKONANE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Pokonalimy wszystkie woaki w tej krainie. Jednak Zohan nie da za wygran tak atwo.

Wanie wysa reszt swoich woakw na kontratak. Co bdzie jego celem? Nasza wioska?

Jak donosz nasi zwiadowcy - woaki maszeruj w stron ruin twierdzy Zohanowatego. Zohanowaty chce odzyska pierwsze, najbardziej potne miejsce kultu faraona. Musimy umocni to miejsce. 

Przerzu wszystkie wojska do ruin twierdzy Zohana. 

Bro miejsca kultu przez 30 minut.

...

Pamitaj, aby zabda o dostaw ywnoci. Jednak moim zdaniem najlepszym pomysem jest wybudowanie wityni w pobliu miejsca kultu, by mie pewno, e wojsko nigdy nie umrze z godu.

Jeeli miejsce kultu zostanie zniszczone - misja zakoczy si porak.

[blockend:525]


[blockstart:526]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PORAKA!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Nie udao nam si obroni miejsca kultu faraona Tutengamonia.

Nie bdziemy w stanie przywoa woakw.

Zohanowaty ma pod swoim wadaniem kilkutysiczn armi uzbrojonych po zby saracenw. Jeeli bdzie chcia to bez problemu nas podbije!

[blockend:526]


[blockstart:527]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PORAKA!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Kluczowy bohater zosta zabity. Misja zakoczona niepowodzeniem!

<picture:$local$\graphics\Hero_Dead_F.pcx>

[blockend:527]


[blockstart:528]
<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Ile jeszcze tego gwna tu przypeza?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Wydaje mi si, e to wszystko..."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"wietnie. Moi kochani... Przepdzilimy naszego wroga, ale jeszcze ostetecznie si z nim nie rozprawilimy. On tutaj wrci. Zohan jest jak kret w twoim ogrodzie. Moesz go co najwyej przeposzy, ale zawsze prdzej czy pniej wykopie kolejn dziure."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Skoro cay czas dowodzi woakami, musi wci by w tej krainie. Tylko si ukrywa. Czy Zohan ma jaki sojusznikw w tym kraju?"

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Kalif Aresabib jest sojusznikiem Zohanowatego. Zapewne ukrywa si w jego twierdzy. Ale uwierz mi... Nie chcemy zadziera z Aresabibem. Twierdza Aresabiba bya budowana kilkadziesit lat. Jej budow zacz ojciec Aresabiba - Babiares. To jedna z najwikszych twierdz na wiecie."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"By moe Aresabib wyda nam Zohanowatego za opat... Mamy cakiem spore zapasy zota."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Kalif Aresabib to jeden z najwikszych badassw w caej Arabii. Miasta jego wrogw stoj rednio kilka dni. Kiedy z nim rozmawiam to zawsze mam pene gacie. Boj si e powiem o jedno sowo za duo. Wystarczy jedno przejzyczenie, a wrcimy stamtd bez gw. Moemy odwiedzi Aresabiba, ale bagam... Bd ostrony. Mdlmy si aby mia on dobry humor... Twierdza Aresabiba znajduje si na pnocnym zachodzie."

<usericon:1,89,8>

[blockend:528]

[blockstart:529]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
KALIF ARESABIB
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<picture:$local$\graphics\ares.pcx>

"Dzie dobry. Witam w moich skromnych progach. Co Was tutaj sprowadza podrni?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Szukamy czowieka imieniem Zohanowaty."

<picture:$local$\graphics\ares.pcx>

"Ah. Mj habibi Zohanowaty. Widziaem go ostatnio w okolicy jego kamiennej kryjwki. Znajduje si ona w wwozie."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Super, dziki."

<picture:$local$\graphics\ares.pcx>

"A co? Planujecie zoyc mu wizyt? Zohanowaty to gocinny czowiek, tylko najpierw dajcie mu zna, e wpadniecie do niego."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Tak, tak. Damy mu zna. Chcemy go tylko odwiedzi. Dziki za pomoc. Ma as-salama, habibi."

<picture:$local$\graphics\ares.pcx>

"Ma as-salama!"

...

...

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Ten Aresabib to sympatyczny go oglnie."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Mamy farta... Dzisiaj mia dobry humor. Ale wracajc... Zohan ukrywa si w wwozie! Wiem gdzie to jest. apa drania!"

<usericon:1,382,7>

[blockend:529]

[blockstart:530]
<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Wiec tutaj si ukrywae, tchrzu. Zakoczmy to jak mczyni. Jeden na jednego..."

<picture:$local$\graphics\zohan.pcx>

"Jeden na jednego? Wanie twoje wojsko zabio setki moich ludzi i woakw. Tymczasem samemu grzae dup w swojej wiosce. Zreszt... Jakbym chcia to ju byby martwy. Ale fajna zabawa jest z tob. Zapraszam do wwozu. Zataczmy, suko."

...

Po tych sowach Zohanowaty uciek w gb wwozu, w kierunku dzikiej pustyni. Korzen-San, Kai-Suke oraz Boygniew wzili swoich najlepszych ludzi i rozpoczli pocig za Zohanowatym...

[blockend:530]


[blockstart:531]
<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Znowu rzuci smoke'a i nam uciek... Musimy rozgry jak to dziaa..."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Nie ma szans. Zohan jest sprytniejszy od nas. Musimy si z tym pogodzi."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Zohan zapowiada, e tu wrci. Nie zamierzam sta bezczynnie i czeka, a podbije moj wiosk..."

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Zohan powiedzia, e tylko jeden czowiek na wiecie jest w stanie go pokona. Wiem o kim on mwi. Problem w tym... e nie mam adnego poszlaku gdzie go szuka. Szukaem go 8 lat. To w poszukiwaniu tego czowieka opuciem nasz wspln wiosk 8 lat temu."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Jeeli szukae go 8 lat i nie znalaze, to jakim cudem moe si to zmieni?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Nie mam pojcia... Ale by moe jeeli si rozdzielimy i zbadamy kady zaktek wiata... w kocu go odnajdziemy. To nasza ostatnia deska ratunku. Zreszt nie tylko nasza. Jeeli nie odnajdziemy tego czowieka... Zohanowaty podbije cay wiat. Nikt go nie powstrzyma.

Musimy odszuka mesjasza. To nasze przeznaczenie. Tylko on jest wystarczajco potny, by mierzy si z Zohanowatym.

Jego przyjcie na wiat byo zapowiadane w przepowiedniach i proroctwach. Urodzi si on jako syn dziewicy i prawiczka.

Jest to syn tak potny... e sam papie bije mu pokony. Sam Bjarni cauje jego stopy. Sam cesarz Bizancjum suy mu jako podnek... Ten czowiek jest tak wpywowy i tak potny... e najwiksi ludzie tego wiata robi w gacie na sam wzmiank o nim. Nawet Zohanowaty."

<picture:$local$\graphics\bozy.pcx>

"Jak nazywa si ten czowiek?"

<picture:$local$\graphics\korzen.pcx>

"Dozenkow."

.....

.....

Po wypowiedzeniu tego imienia zawia wiatr grozy. Nagle z cienia wyonia si tajemnicza posta.

<picture:$local$\graphics\jozenkow.pcx>

"Kto mie wypowiada moje imi?"

.....

.....

.....

.....

=== The end ===

Dziki za gre :)

Data produkcji: 17.07.2023

Autor: Jozenkow

PCX + wstpne ozdobienie caej mapy: Rumu

Tester: Mikulus

---> Napisz co sdzisz o tej mapie na Discordzie CN.

[blockend:531]



[blockstart:532]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
KUPIEC MIGUEL
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

No jake by mogo zabrakn kupca Miguela. Jak zwykle tam gdzie wojna tam i Miguel. Jednak tym razem jego oferty s naprawd kuszce. Sprawd samemu.

[blockend:532]