[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WYBRZEE CZARW
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Nasza podr do Anglii bya bardzo bezpieczna. Pogoda cay czas nam dopisywaa, pozwalajc nam dotrze do celu w zaledwie kilka dni. Miejsce, ktre udao nam si znale do zacumowania, byo idealne do zaoenia obozu, byy tu wszystkie surowce, jakie mog nam si przyda.

Szczeglnie, zwiadowcy donieli ju informacje o tym, e w pobliu jest gra ze sporymi zoami zota. Jest to dla nas cenna informacja, gdy zgodnie z przekazami duo rnych interesw w tym kraju zaatwia si monetami. Postawienie mennicy powinno by wic jednym z naszych priorytetw...

<usericon:1,372,181>

"Ahhh, ten zapach angielskich k..." - powiedzia Hring, wysiadajc z statku.

"ki jak ki, ale te lasy s pikniejsze... chocia tym z awy nie dorwnuj" - odpowiedziaem

"Nie zapomnijcie o naszym celu! Nie przybylimy tu odpoczywa, pi czy owi ryby. Przybylimy tu wyjani kwestie po tym, e ich ucze Wallmar okaza si mie z dusz i prawie przej kontrol nad jednym z najwaniejszych europejskich szlakw" - odpowiedzia Ivar. 

"Oraz zaoy tysice swych obozw na caym kontynencie" - doda Karl.

Krtkie ogldziny terenu jednak pokazay co dziwnego... spora cz jest oblepiona jakim dziwnym tajemniczym luzem. Nierwnomiernie uoony dawa wraenie chaotycznoci i jaki problemw w tej krainie... albo po prostu tu jest taki dziwny klimat. Nie wpywa jednak w aden sposb na ludzi, poza tym, e brudzi.

Wedle naszych danych, szkoa Koslowford powinna by niedaleko std. Wedug Karla, bdzie to na zachd od tego miejsca, jednak dostp do niej blokuj gry i szeroka rzeka. Najlepiej wic zapewne bdzie dosta si tam statkiem, przepywajc ow barier. Nie ma co zwleka, moe to zadanie bdzie prostsze ni si wydaje! 

<usericon:1,21,422>
[blockend:500]

[blockstart:501]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WIKINGOWIE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Za niewielk rzeczk trafilimy na miasto innych Wikingw. Musieli tu mieszka od dawna, bo jest cakiem spore.

<usericon:1,181,170>

Jednak mieszkacy wygldali... dziwnie. Jakby byli zlknici lub czuli, e nadchodzi zagroenie. Niestety spytanie jednego z mieszkacw duo nam nie dao:

"Czego wy tu szukacie? Zagada nadchodzi tu, tu... Wiele razy ju ON wraca, a teraz ON chce to zrobi ponownie i powtrzy to... Uciekajcie z krainy! Nie wiecie, co tu was zaraz moe czeka!"

Musimy jako im rozklei te jzyki. Wsplne wypicie miodw pitnych powinno pomc.
[blockend:501]

[blockstart:502]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WIKINGOWIE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,210,184>

"Jakie to dobre! Na bank z lipowego go robilicie!

Ale mniejsza z tym... Czujemy, jakby ON chcia wrci do krainy i si zemci na wszystkich, ktrzy do tej pory mu przeszkadzali, a ta lista jest naprawd spora... Nie wiemy jak go powstrzyma i boimy si, e niedugo wszystkich spotka zagada. Czujemy, e niedugo moe nas spotka koniec, albo przynajmniej wielka katastrofa...

No ale na razie moemy o tym zapomnie, ten miodzik jest cudowny! Jeeli dostarczycie go nam wicej, moemy potem razem pohandlowa w nadchodzcych trudnych czasach."

[blockend:502]

[blockstart:503]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WIKINGOWIE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,199,186>

"Mmmm, rozkosz w ustach! Wysyajcie do nas wszystkich swych kupcw, polecamy si!

A wracajc do NIEGO, to mamy wraenie, e chce znw dokona jakiej intrygi, teraz w tej krainie. Nie wiemy dlaczego, ale to poczucie u nas jest bardzo silne, nawet za silne! Za choler kminimy, co moe zrobi, ale jeszcze nie poczylimy kropek z innych rde... chocia podejrzenia ju mamy. Niemniej, chyba po tym, jak metoda na amulet mu nie wysza, to bdzie szuka czego bardziej wyszukanego. A wanie, macie jeszcze troch miodu?"
[blockend:503]

[blockstart:504]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WIKINGOWIE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,199,186>

"Miooodzik wspaniay! Za ten mid to pewnie i kilku wojownikw bdzie chciao walczy, wic... wiecie, gdzie szuka ewentualnych wojsk do walki z zem.

A wanie, zo! Ono naprawd tu si ju czai! Mamy wraenie, e ON bdzie co chcia zrobi w Koslowford, a przy okazji spotka nas plaga wy... bogowie nie bd zadowoleni... Uwaajcie wic na siebie!

Na razie musimy i spa, bo czeka nas cika praca jutro. Do zobaczenia!"

To ostrzeenie o pladze wy szczeglnie nas przerazio. Czy to ma zwizek z opowieci dziadka? Oby to si nie sprawdzio, oby to byy tylko zwidy po miodzie...
[blockend:504]

[blockstart:505]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
NEWSTONE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Na poudnie od nas trafilimy na sporej wielkoci angielskie miasto.

<usericon:1,334,388>

Mieszkacy byli wyjtkowo przyjani wobec nas i zaoferowali nam od razu kilka ofert handlowych, ich zdaniem bardzo atrakcyjnych. Generaowie take wystawili nam kilka ofert kupna dzielnych najemnikw, gotowych z nami pj w bj.

Niestety, nie utrzymuj gbszych kontaktw z Koslowford, wic nie dowiedzielimy si praktycznie nic, co by mogo przyda w naszej misji. Jedyne, co mogli nam powiedzie, to to, e jeden z tamtejszych czarodziei ma w miecie swj dom. Inny z kolei czsto przebywa po drugiej stronie gr. To jedyne, co wiedz zwizanego z Koslowford.
[blockend:505]

[blockstart:506]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SOUTHFOLK
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po drugiej stronie wielkiej rzeki spotkalimy niewielk wiosk Anglikw, ktra nie wygldaa, by bya w najlepszym stanie.

<usericon:1,70,40>

Szybko si dowiedzielimy, co jest tego przyczyn:

"Panie, przez te ostatnie dwa lata nasze pola tak si wyjaowiy, e tegoroczny plon jest okropny! W dodatku, ostatnio plemi Arturw dokonao najazdu na nasze uprawy! A musimy w kocu z czego y... Czy pomoecie nam i postawicie nam trzy nowe farmy? Odwdziczymy wam si w przyszoci!"
[blockend:506]

[blockstart:507]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BUDYNKI WYBUDOWANE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Skoczylimy w Southfolku nowe budynki, o ktre poprosili mieszkacy.

<usericon:1,37,27>

"Niech Bg wam to w dzieciach wynagrodzi! Dziki tym farmom przez kilka lat nie grozi nam aden saby zbir! Naprawd wam dzikujemy! W nagrod otrzymacie za jaki czas dostaw ywnoci od nas i macie otwarty magazyn dla kupcw.

I jeszcze jedno... Znacie moe czarodzieja Luciusa? Bardzo dobry i miy czowiek! Lubi rozbija swj malutki obz w przeczy, w dalekich grach na poudnie std... Moecie go kiedy odwiedzi!"
[blockend:507]

[blockstart:508]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BLAABY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Znalelimy na pobliskiej wyspie ma wiosk Wikingw:

<usericon:1,363,54>

"Czego wy tu szukacie? To nasza ziemia... Do cholery, czemu wy, Wikingowie z Anglii, jestecie tacy chciwi?";

"Jacy z Anglii? My pochodzimy z wyspy awy na wschd std... i nie chcemy zajmowa tej wyspy za nic w yciu";

"Taaa, z awy. Jeszcze gadajcie, e z Ulvhusu, uwierzymy wam na pewno. Przypynlicie z Anglii";

"Stary Ulvhus ju nie istnieje... a jestemy w Anglii tylko chwilowo, zaatwi jedn spraw i wracamy nad Rado";

"I tak dla nas jestecie z Anglii, i wam nie ufamy. Ju jedni tacy z Jarlviku maczali tu swoje palce. Tych pomaraczowych od tego momentu ju nie wpuszczamy. Was te nie zapraszamy"

C, nie byo to mie powitanie. Pozostaje nam unika tego miejsca.
[blockend:508]

[blockstart:509]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
KOSLOWFORD
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Dotarlimy do szkoy Koslowford, a waciwie do miasta, ktre wyroso u jej podna. Sama szkoa znajduje si gboko w grach miejskich.

<usericon:1,92,352>

Miasto to cakowicie si wyrnia na tle innych okolicznych. Wszystkie drogi zostay wybrukowane, a na ziele przeznaczono niewielke, zagospodarowane obszary. Architektura jest inspirowana chrzecijaskim wschodem, chocia sam budynek szkoy to typowy angielski zamek. Mieszkacy wygldali na pracowitych, inteligentnych i wielowiedzcych.

"Czuj, jakbym by w Bizancjum, a nie Anglii" - stwierdzi Hring;

"Musieli chyba inspirowa si Miklagardem. Miasto jest pikne, trzeba przyzna. No ale nie mamy czasu go podziwia, moe pniej." - Ivar wtrci si.

Udajmy si do budynku szkoy, by poinformowa j o mierci Wallmara.
[blockend:509]

[blockstart:510]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SZKOA KOSLOWFORD
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Przedostalimy si przez zgiek ulic do budynku szkoy, gdzie czeka na nas najstarszy nauczyciel. Nie by w zasadzie zaskoczony nasz obecnoci, jakby wiedzia, e przybdziemy.

<usericon:1,21,422>

"Witajcie, Wikingowie i Franku. Ju wiemy, po co tu si przytualicie" - tak przywita nas;

"Szanowny Panie, sprawa jest powania i dlatego musielimy tu przyby" - odpowiedzia Hring;

"Rozumiem was. Aby zlokalizowa tego, do ktrego trafia moc Wallmara, caa semka reszty czarodziei musi by w jednym miejscu i wywoa zaklcie. Na szczcie, akurat zblia si nasze wito coroczne, wic ju wszyscy albo s w pobliskich miastach, albo rozbio gdzie swe obozy. Niektrzy lubi y w samotnoci, ale na pewno s w zakamarkach tego rejonu.

Waszym zadaniem bdzie ich odnale. Nie powinni by daleko. Niech wszyscy przybd tu, do szkoy, i sprawdzimy, gdzie jest ten, kogo szukamy. Mamy nadzieje, e to nie bdzie nigdzie daleko";

"jaki le..." - szepn do mnie Ivar;

"Postaramy si to zrobi. Do zobaczenia wkrtce wa nauczycielu" - odpowiedziaem mu z Hringem i Karlem.
[blockend:510]

[blockstart:511]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WIDOBRODY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Pod karczm w Koslowford znalelimy jednego z czarodziei:

<usericon:2,36>

"Witajcie, towarzysze! Co was sprowadza do Widobrodego, pana od wiecznej manny i zdrowych napoi?";

"Przyszlimy poinformowa, e musicie si ju uda do budynku waszej szkoy";

"To ju? Mylaem, e jeszcze mog chwile poczeka. No nic, id ju tam!"
[blockend:511]

[blockstart:512]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
LEJBA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udao nam si na obszarze miasta odnale kolejnego z czarodziei:

<usericon:2,37>

"Nie, nie pjd do tej szkoy. Wisi mi kas, ktr poyczyem im na napraw murw budynku";

"Suchaj, wa Lejbo, sprawa jest powana, bo potencjalnie wiat jest zagroony" - odpowiedzielimy

"No i co z tego? Nie planuj i tam, dopki nie oddadz mi poyczonych monet".

Specjalnie do upewnienia si, czy nie kamie, poszlimy do nauczyciela. Okazuje si, e dosta zwrot poyczonych pienidzy, ale prawdopodobnie znw chce wyudzi kolejne. Niestety bdziemy zapewne musieli da mu te monety...
[blockend:512]

[blockstart:513]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
LEJBA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

"Achhh, moje pienidze wrciy!

<usericon:2,37>

Teraz mog znw i do niej, jeli jest taka potrzeba. Jeeli chcecie, moecie te skorzysta z moich usug wadz nad wszelkiego rodzaju pojazdami..."
[blockend:513]

[blockstart:514]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ALBERT
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

W Southfolku znalelimy kolejnego czarodzieja...

<usericon:2,38>

"ycie w takiej idyllicznej wsi ma wiele zalet, ale i niestety wad. Mam tu utrudniony dostp do oliwy, ktra jest mi niezbdna do tworzenia amuletw...

Bez niej nie ukocz swojej pracy, a to oznacza, e nie mog uda si do szkoy, przykro mi."
[blockend:514]

[blockstart:515]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ALBERT
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,38>

"Dzikuj za oliw! Teraz w kocu mog si uda na spotkanie do Koslowford.

Za pomoc, od teraz moecie skorzysta z moich usug tworzenia amuletw za niewielk opat..."
[blockend:515]

[blockstart:516]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
HARALD
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

W Blaaby znalelimy czarodzieja o imieniu Harald:

<usericon:2,39>

"Witajcie podrnicy! Czy jestecie mnie w stanie zabra do Koslowford? Mj statek uleg uszkodzeniu, a mieszkacy tej wioski nie s skorzy do pomocy. Jeeli mnie tam zawieziecie, mog was obdarowa smokami..."
[blockend:516]

[blockstart:517]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
LUCIUS
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Czarodziej Lucius mia swoj samotn pracowni w grach na poudnie od Koslowford:

<usericon:2,40>

"Witajcie przybysze, co was tu sprowadza?"

"Przybylimy w roli posacw z Koslowford. Musisz si uda wa do szkoy na wane spotkanie..."

"A, o to chodzi, syszaem... ale niestety, moje buty ulegy zniszczeniu, a boso przez las nie bd szed. Zaatwicie mi moe may zapas butw? W zamian mog wam potem pomc w aspektach militarnych!"
[blockend:517]

[blockstart:518]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
LUCIUS
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,40>

"Prawdziwe buty! Dzikuj! Ju id do Koslowford! Moecie teraz skorzysta z mojej oferty pomocy w ekonomii militarnej..."
[blockend:518]

[blockstart:519]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BRUNO
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

W Newstone natrafilimy na czarodzieja Brunona:

<usericon:2,41>

"Guten Tag, Wikingowie! Co was do mnie sprowadza?"

"Jestemy w roli posacw z Koslowford. Musisz si uda do szkoy na wane spotkanie wszystkich czarodziei"

"Ju? No dobra, skoro taka potrzeba, ruszam ju w tras. A, i oferuje swoj pomoc w stawnianiu budynkw za drobn opat!"
[blockend:519]

[blockstart:520]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
YROSAW
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po drugiej stronie rzeki trafilimy na kolejnego czarodzieja:

<usericon:2,42>

"Witajcie, czarodzieju. Przybylimy jako posacy z Koslowford. Musicie si uda na wane spotkanie";

"Poszedbym, ale mam ciki problem. Co jaki czas przychodz do mnie te oblizge kreatury i interesuj si moim obozem. Boje si go zostawi... czy pomoecie mi je zlikwidowa?";

"Oczywicie, tylko skd wychodz te we?";

"Z grobowca na poudnie std... jeli je zlikwidujecie, bd mg wskrzesi waszych wojownikw, ktrzy polegli w walce. Stoi?";

"Stoi";

---

"W nieze bagno wchodzimy" - powiedzia Hring;

"No ale co innego zrobi moemy?" - spyta si Ivar - "W tej chwili to chyba przymus, zreszt, chyba nie chcemy, by one dotray z czasem i do nas...";

"Nie marudmy, idmy do tych katakumb. Zreszt, ciekawi mnie, co bd mieli do opowiedzenia nasi obrocy Nordhavu" - odpowiedziaem - "Karl, ty zosta, by by bezpiecznym".
[blockend:520]

[blockstart:521]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
YROSAW
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,42>

"Dzikuje za pomoc! Wskrzesz wam kilka duchw zaraz...

... powinny by ju przy mocie. Mog wam potem przywoa wicej za opat. A teraz id do Koslowford..."
[blockend:521]

[blockstart:522]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
PIERRES
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Na cakowitym odludziu znalelimy czarodzieja z Frankii:

<usericon:2,43>

"Witajcie, skd przybylicie do tego cichego miejsca? Chcecie skorzysta z moich nadprzyrodzonych mocy niszczenia gadw?"'

"Przybylimy w roli posacw z Koslowford. Niedugo odbdzie si nadzwyczajne spotkanie i musisz tam i";

"No dobra..."
[blockend:522]

[blockstart:523]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
WSZYSCY CZARODZIEJE ZEBRANI
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udao nam si sprowadzi wszystkich czarodziei do szkoy.

<usericon:0,36><usericon:0,37><usericon:0,38><usericon:0,39><usericon:0,40><usericon:0,41><usericon:0,42><usericon:0,43>

"Mylicie, e i my powinnimy si tam uda?" - spyta si Karl;

"W sumie, myl, e powinni nas wpuci. Jestemy, mona powiedzie, zwizani z t spraw i moe jeszcze bdziemy potrzebni" - rzek Ivar;

"Nie jestem do koca przekonany. Ju troch narobilimy sobie roboty, mimo e miao nie by jej wiele" - odpowiedzia Hring;

"I tak pewnie bdziemy musieli szuka tej dziewitej osoby, ktra teraz ma moc Wallmara. Musimy by cierpliwi, nic na to nie poradzimy..." - zakoczyem t dyskusj, po czym poszlimy do szkoy w Koslowford...
[blockend:523]

[blockstart:524]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
TAJEMNICZY PRZYBYSZ
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Do krainy przybya nieznana nam posta:

<usericon:2,34>

"Witajcie, wszyscy mieszkacy tej krainy! Jam Zorian, przybywam tu z drugiej strony kanau w celu poszukiwania przygd! Niestety, moi ludzie nie s chtni na aden rejs statkiem, czego znw pragn. Moe kto chce si przepyn ze mn?";

Hring odpowiedzia mu:

"Kolego, my nawet si nie znamy, a ty oczekujesz, e wypyniemy gdzie z tob? Na razie na to nie licz";

"Czy naprawd jestem dla was wrogiem?";

"Nie powiedzia, e jeste wrogiem, tylko e si nie znamy i nie ufamy... to zupenie dwie inne kwestie" - doda Ivar;

"No to na razie nic tu po mnie... id poszuka jakiego przyjemnego miejsca na nocleg w takim razie. O ile si jeszcze zobaczymy";

Zorian uda si gdzie do lasu, aby rozpali sobie ognisko. Nie ufam jako mu, wyglda na podejrzanego. No ale moe to dlatego tylko, e jest dla mnie obcy?
[blockend:524]

[blockstart:525]
Po wyjciu ze szkoy, mielimy sporo wtpliwoci...

"Na pewno musimy pyn do tego Lewantu?" - spytaem si;

"Niestety, chyba tak. A najgorsze jest to, e chyba nikt z nas nie podejmowa si takiej podry..." - rzek Hring;

"A moe udamy si do Zoriana? W kocu szuka jakiej zaogi do podry..." - zauway Karl;

"Moe, ale czy na pewno nas nigdzie nie oszuka? W kocu, to zupenie obca osoba..." - odpowiedzia Ivar;

"Musimy sprbowa" - powiedzia Hring;

"Najwidoczniej, ale na naszych warunkach. Odszukajmy go" - zakoczy to Ivar.
[blockend:525]

[blockstart:526]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZORIAN
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udalimy si do Zoriana, aby go poprosi o pomoc...

<usericon:2,34>

"Hmmm, czyli chcecie, bycie popynli ze mn, tak?";

"Tak, ale tylko i wycznie do Lewantu. Mamy tam kilka spraw do zaatwienia. Okolice miasta Taqsir dokadniej..." - doprecyzowa Ivar

"Taqsir?! Dawno tam nie byem, chtnie si wybior! Ale moim statkiem, dobra?";

"Pasuje. Czyli bdziesz mg nam pomc w nawigacji tam?" - dodaem;

"Oczywicie! Kiedy ruszamy w rejs?";

"Moemy ju teraz, im szybciej, tym lepiej!".

Powierzyem jednemu z wojownikw tymczasowe dowdztwo wioski, a my ruszylimy w podr do Arabii. Czeka nas conajmniej kilkanacie dni podry...

*udaj si WSZYSTKIMI PICIOMA bohaterami statkiem Zoriana w wyznaczone miejsce na morzu...*
[blockend:526]

[blockstart:527]
Zbliamy si spowrotem do wybrzey Anglii. Na naszym pokadzie znajduje si Al-Epaqa, ktry nie mia adnych przeciwskaza, by z nami pyn do Koslowford. Teraz musi tylko uda si do szkoy i odda swoj moc do dyspozycji nauczycielowi.

Zorian w midzyczasie prosi nas, by uda si z nami do rodka. Chcia zobaczy, jak wyglda caa ceremonia...

"Mog i z wami do rodka?" - spyta si, jakby nie by do koca pewny, co chce powiedzie;

"Ufamy Ci, wic tak, ale nic nie nabrj. Stoi?" - odpowiedzia Hring;

"Siedzisz cicho i patrzysz z daleka" - doda Ivar;

"Ja Ci nie ufam i tak" - Karl nadal mia do niego wtpliwoci;

"Moesz mi nie ufa... trudno. Jak tak bardzo nie ufasz mi, nie id z nami";

"Dobra, w takim razie... Hring, Bjrn i Ivar, ja zostan w wiosce...";

"Echhh, niech bdzie. Pilnuj jej" - rzek Hring.

*udaj si Bjrnem, Hringem, Ivarem, Zorianem i Al-Epaq do szkoy w Koslowford*

ZALECENIE: Zapisz gr w tym momencie i nie nadpisuj tego zapisu.
[blockend:527]

[blockstart:528]
"Zodzieje! apa ich!"

<usericon:1,81,342>

"Gdzie jest ten cholerny Zorian? Musimy go dorwa!" - niespokojnie rzek Ivar;

"Najpierw musimy ratowa samych siebie, stranicy zaczli strzela!" - zauway Hring;

"Dobrze, e chocia Karl nie poszed z nami, bo by mia teraz przechlapane... uciekajmy std, pki mamy siy!" - orzekem.

*ucieknij z Koslowford, a nastpnie odszukaj Zoriana...*
[blockend:528]

[blockstart:529]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZORIAN
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udao nam si znale Zoriana, ktry owi sobie ryby w rzece... 

<usericon:2,34>

"Oddawaj to!" - wykrzykn Hring - "Natychmiast!" - doda Ivar;

"Co, mylicie, e wam oddam te cenne teksty? Za nic w wiecie! Tak atwo zaufalicie obcej osobie... i teraz mam jedn z najcenniejszych rzeczy na wiecie!";

"Ty zdrajco! Zaraz porozmawiamy z tob po niemiecku!" - byem ju wkurzony do granic;

"Nie dasz rady, Bjrnie... ju nigdy wicej si nie zobaczymy!"

Zorian zacz ucieka! Musimy go zapa, zanim go zgubimy!
[blockend:529]

[blockstart:530]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZADANIE WYKONANE!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Wyszlimy spowrotem na powierzchni i moglimy odetchn wieym powietrzem. Oszust Zorian poleg, a my odzyskalimy teksty z Koslowford.

<usericon:0,30><usericon:0,31><usericon:0,32><usericon:0,33><usericon:0,35>

Udalimy si do szkoy, po powiedzeniu, e odzyskalimy teksty zostalimy zrehabilitowani i nas wpuszczono do rodka. Nauczyciel podzikowa nam:

"Przepraszam, e poczyem was z tym zdrajc-olbrzymem. Myliem si do was, jestecie prawymi ludmi... za to, bdziecie wiecznie sawieni w Koslowford!".

Bylimy dumni z tego, co zrobilimy. Niemniej nadal mielimy sporo wtpliwoci. Kim by Zorian? I czy to go Wikingowie si go bali? Tego pewnie ju si nie dowiemy...

Wkrtce Karl zosta zaproszony do Koslowford, by to on przej dziewit moc. Czekao go wiele szkole, wic nasza chwila naszego rozstania. Obieca jednak, e z czasem wrci i znw bdziemy mogli wyruszy razem.

Al-Epaqa kupi u nas jeden statek i te wyruszy w swe rodzime strony. My tymczasem opucilimy wyspy brytyjskie i zaczlimy podr powrotn do Nordhavu... czeka nas kilka dni podry...

dalsza cz wkrtce - Bjrn
<font:$local$\fonts\fonthead16bldc2.fnt>
DZIEKUJE ZA GRE :)
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Autor: StachuMMV
Testerzy: Mikulus, StachuMMV

dla culturesnation.pl
[blockend:530]

[blockstart:531]
Po wyjciu z jaskini Zorian zacz ucieka w stron swojego statku!

"Musimy jako go zatrzyma! Jak ucieknie z tymi kopiami bdzie mia wszystkie moce, jakie ma Koslowford!" - rzekem;

"Ale jak? Pewnie bdziemy obserwowa odpyw jego przy latarnii..." - powiedzia wycieczony Ivar;

"Latarni!?" - nagle Al-Epaqa wzi udzia w rozmowie;

"No, takiej latarni przy ujciu rzeki, jedynej w okolicy...";

Nagle Al-Epaqa zdj cz swoich szat i pokaza co, o czym nikt nie mia wiedzie...

"Co to jest?!" - krzykn Hring;

"Kiedy wszyem sobie ten oto adunek wybuchowy do pasa, by mie w razie czego jak pokona cesarskich mieci. Myl, e sytuacja tego wymaga... Pjd do tej latarni i wysadz si tak, by gruz zniszczy statek Zoriana" - odpowiedzia Arab;

"Nie rb tego! Wymylimy co innego!" - wszyscy krzyknlimy do Al-Epaqi, ale bez skutku;

"Co innego niby wymylimy w takim krtkim czasie? Moje ycie si udao, Allah bdzie ze mnie dumny. Nie zatrzymujcie mnie!".

*musisz szybko zabra Al-Epaq pod latarni morsk, zanim Zorian wypynie z rzeki*
[blockend:531]

[blockstart:532]
Al-Epaqa odpali adunek do przyszyty... jedyne, co usyszylimy przed wielkim bumem, to dononie "Allahu Akbar"...
[blockend:532]

[blockstart:533]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZADANIE WYKONANE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Dotarlimy pod ruiny latarni, z ktrej gruz zatopi statek. Oszust Zorian poleg, a nielegalne kopie tekstw z Koslowford zostay zniszczone przez wod.

<usericon:0,30><usericon:0,31><usericon:0,32><usericon:0,33>

Udalimy si do szkoy, po powiedzeniu, e odzyskalimy teksty zostalimy zrehabilitowani i nas wpuszczono do rodka. Nauczyciel podzikowa nam:

"Przepraszam, e poczyem was z tym zdrajc-olbrzymem. Myliem si do was, jestecie prawymi ludmi... za to, bdziecie wiecznie sawieni w Koslowford!".

Bylimy dumni z tego, co zrobilimy. Niemniej nadal mielimy sporo wtpliwoci. Kim by Zorian? I czy to go Wikingowie si go bali? Tego pewnie ju si nie dowiemy...

Wkrtce Karl zosta zaproszony do Koslowford, by to on przej dziewit moc. Czekao go wiele szkole, wic nasza chwila naszego rozstania. Obieca jednak, e z czasem wrci i znw bdziemy mogli wyruszy razem.

Jest jednak i yka dziegciu, bardzo nam przykro z powodu Al-Epaqi. Niewinny czowiek powici si dla naszej misji, chocia tego nie zamierzalimy. Pewnie jego rodzina ju opakuje jego zaginicie... 

Z niesmakiem opucilimy wyspy brytyjskie i zaczlimy podr powrotn do Nordhavu... czeka nas kilka dni podry...

dalsza cz wkrtce - Bjrn
<font:$local$\fonts\fonthead16bldc2.fnt>
DZIEKUJE ZA GRE :)
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Autor: StachuMMV
Testerzy: Mikulus, StachuMMV

dla culturesnation.pl
[blockend:533] 

[blockstart:534]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZADANIE NIEWYKONANE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Zmar jeden z gwnych bohaterw misji, ktra bez niego jest nieosigalna...

<picture:$local$\graphics\Hero_Dead_F.pcx>

[blockend:534]

[blockstart:535]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZADANIE NIEWYKONANE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Zmar jeden z czarodziei. Teraz nasza misja nigdy si nie powiedzie...

<picture:$local$\graphics\Hero_Dead_F.pcx>

[blockend:535]

[blockstart:536]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZORIAN UCIEK
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Zorian uciek, zanim wysadzilimy latarni! Ju go nie powstrzymamy!

[blockend:536]

[blockstart:537]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC KOSLOWFORDU 
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Spotkalimy jednego z mieszkacw tego miasta, ktry nie by w najlepszej kondycji...

<usericon:2,48>

"Witajcie przybysze! Czy macie moe jakie lekarstwa? Dopado mnie jakie chorbsko i nawet z domu nie mog wyj, a chciabym uda si do lasu na grzybobranie... jakie ycie jest cikie! A oczywicie w tym miecie ciko o jakiekolwiek zioa czy syropy na sprzeda... moe wy co macie?"

[blockend:537]

[blockstart:538]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC KOSLOWFORDU 
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,48>

"Bardzo wam dzikuje za lekarstwa! Teraz znw czuje si zdrw jak ryba! Oczywicie, wysaem ju do waszej siedziby zapat za leki..."

[blockend:538]

[blockstart:539]
Wyleczony przez nas mieszkaniec znalaz w lesie zakopan skrzyni... a ile w niej broni! Ju odda nam jej cz do naszej kwatery gwnej.
[blockend:539]

[blockstart:540]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC KOSLOWFORDU 
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Jeden z mieszkacw Koslowfordu zaczepi nas na ulicy:

<usericon:2,49>

"Dzie dobry! Ostatnio zagin naszyjnik mej ony, ktry by pamitk rodzinn... Czy moe masz jakie poszlaki, gdzie moe si znajdowa? Moja ona pacze, e go zgubia, chocia podejrzewam, e zwyczajnie go skradziono..."

[blockend:540]

[blockstart:541]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC KOSLOWFORDU 
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,49>

"Tak, to on! Dzikuje za znalezienie naszyjniku! W dowd wdzicznoci, wysaem wam zapas angielskiego piwa. Miego dnia!"

[blockend:541]

[blockstart:542]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC NEWSTONE'A
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Trafilimy na jednego z mieszkacw Newstone'a, ktry mia widoczne problemy:

<usericon:2,50>

"Niech bdzie pochwalony! adny dzie, nieprawda? Szkoda tylko, e mj zakad produkujcy marmury ma kryzys, dostawa surowcw zostaa po prostu przerwana... Nie mam z czego ich produkowa, a wic i zarabia..."

[blockend:542]

[blockstart:543]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIESZKANIEC NEWSTONE'A
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,50>

"Dzikuj serdecznie za kamienie! Moja produkcja marmurw w kocu ruszya spowrotem! 

W nagrod mog wam wynaj kilku wyszkolonych robotnikw budowalnych. S bardzo wydajni, polecam!"
[blockend:543]

[blockstart:544]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
LATARNIA MORSKA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,289,66>

Natknlimy si na du latarni morsk. To ona doprowadzia nas do okolic Koslowford.

Jej rozmiary s imponujce, gruje nad reszt budynkw w okolicy. Jej stan techniczny jest bardzo dobry i dba si, by cigle moga naprowadza eglarzy do Koslowford i Jarlviku. 

"Ciekawe, ile lat j budowano, na pewno zajo to duo czasu" - pomyla Hring;

"I z jakich materiaw musiaa powsta, by tak wspaniale si trzyma" - rzek Ivar;

"Moe potomek Sostratosa j budowa?" - ironicznie powiedzia Karl;

"Nie wiem, ale przynajmniej jest przydatna w tej krainie. Spenia swj cel, to najwaniejsze" - spuentowa Hring.
[blockend:544]

[blockstart:545]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
POSANIEC Z NEWSTONE'A
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Ku naszemu zaskoczeniu, przyby do nas posaniec z Newstone'a na poudniu:

<usericon:2,46>

"Wikingowie, mamy do powany problem i chcielibymy otrzyma od was pomoc..."

Zamienilimy si w such:

"Ostatnio zauwaylimy, e z naszych skarbcw zniko a trzysta cennych monet. Ponadto, nie dotaro do nas wielkie trofeum za zwyciskie zawody, ktre toczylimy w Szkocji.

Podejrzewamy, e obie rzeczy jakim cudem znalazy si w Blaaby, kolonii na pobliskiej wyspie, z ktr nie mamy dobrych kontaktw. Z pucharem by si zgadzao, bo mia do nas dopyn na statku, a do dzi nie zawita on na okolicznych brzegach. Nawet ju udalimy si wanie do Blaaby, by czego si dowiedzie, ale zostalimy przegnani, wic podejrzewamy, e to oni s wszystkiemu winni...

Czy udasz si do Blaaby i sprbujesz przynajmniej potwierdzi nasz teori?".

Po krtkiej dyskusji, postanowilimy si tam uda, by rozwiza te wtpliwoci.
[blockend:545]

[blockstart:546]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BLAABY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Majc na uwag, e wioska na wyspie jest do biedna, liczylimy na to, e podejrzenia si nie potwierdz. Jednak po dotarciu do Blaaby i spytaniu si, czy czasem nie zdobyli jaki nielegalnych pienidzy dostalimy niejednoznaczn, ku naszemu zaskoczeniu, odpowied:

<usericon:1,363,54>

"Jakich monet? Po co wam ta wiedza? Moe ukradlimy, a moe nie, nie wasz interesik. Zreszt, po co wpychacie tu swojego kamliwego nosa? Mwilimy wam, e wy Wikingowie z Anglii nie jestecie godni zaufania. A teraz, prosimy was, odpyce std, wasza obecno nas drani!"

Musimy jako wydoby od nich te informacje. Pewnie sprawdzona metoda na miody pitne co pomoe.
[blockend:546]

[blockstart:547]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
BLAABY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

"Po co nam te miody? My ich nie pijemy, preferujemy gorza.

<usericon:1,363,54>

Pewnie chcielicie nas przekupi... ju si tak atwo nie damy! Odpywajcie znw std, bo naprawd nas ju irytujecie! Naszych skarbw nikomu nie wyjawimy."

Skarbw - to sowo dao nam wiele do mylenia. Jest dua szansa, e posiadaj je w magazynach, niemniej musimy sami je wydoby. Pora na inwazj!
[blockend:547]

[blockstart:548]
"Sami chcecie totalnej wojny!

<usericon:1,363,54>

Nasza metropolia ju wie, czego dokonalicie, gupi Normanie z Anglii... szykujcie si do przegranej! Wysp moe i na chwil stracimy, ale koniec kocw to my wygramy!"
[blockend:548]

[blockstart:549]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZWYCISTWO
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Pokonalimy wszystkich wojownikw, co przybyli do Blaaby. Niemniej, musimy by gotowi na to, e co jaki czas bdziemy atakowani przez baz macierzyst.

<usericon:1,363,54>

Co najlepsze, znalelimy w ruinach zaginione monety i puchar! To oznacza, e nadszed czas i do Newstone'a wraz z tymi zgubami!
[blockend:549]

[blockstart:550]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
NAGRODA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,334,388>

"Nasze monety i puchar! Wikingowie, nie wiemy, jak wam dzikowa! Po prostu dokonalicie najlepszego, co moglicie zrobi! A jeszcze niedugo dostaniecie kolejne benefity!"

Wkrtce dziki sprytnemu handlowi Newstone potroi warto, ktr odzyskali. W ramach nagrody dostalimy 1/2 tego, co byo w obiegu. 450 monet jest teraz nasze!
[blockend:550]

[blockstart:551]
Po nieudolnych prbach zniszczenia naszej wioski baza macierzysta Blaaby zakoczya ataki. Nasi obrocy w kocu mog odetchn.
[blockend:551]

[blockstart:552]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
KWATERA ZNISZCZONA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,358,224>

Zniszczenie kwatery spowodowao, e ludzie stracili jakikolwiek zapa do dziaania. Misja zakoczona niepowodzeniem!
[blockend:552]

[blockstart:553]
Trafilimy na pozostaoci jakiego spotkania towarzyskiego w lesie. Jeszcze zostao par butelek po imprezie, wic mona uzna, e ludzie tu dobrze si bawi.

<usericon:1,33,219>
[blockend:553]

[blockstart:554]
Podczas podry spotkalimy nad rzek na dziwn pozostao czego... na pocztku mylelimy, e to moe jaka kopua muzumaska, ale co by tu ona robia? Obiekt jest bardzo tajemniczy...

<usericon:1,241,419>
[blockend:554]

[blockstart:555]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
NAJEMNICY
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,328,164>

Zakupilimy od Wikingw kilku ucznikw. Moemy ich kupi wicej, gdy zapacimy kolejny trybut.
[blockend:555]

[blockstart:556]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
RYCERZE
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,342,285>

Otrzymalimy od Frankw kilku rycerzy. Moemy ich kupi wicej, gdy zapacimy kolejny trybut.
[blockend:556]

[blockstart:557]
"Co tu tak mokro?";

<usericon:1,206,66>

"Po prostu gleba jest zbyt nasiknita i woda nie spywa" - odpowiedzia mi Ivar - "wic zrobio tu si mae jeziorko";

"Ciekawe, czy s tu jakie rybki!" - pomyla Hring;

"Ogupiae? Czym niby tu si by ywiy? Botem?".
[blockend:557]

[blockstart:558]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
STARZEC
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Niedaleko naszej polany, natrafilimy na starca, co wyglda na bardzo mdrego.

<usericon:1,337,164>

"Echhh, dawno tu nikogo nie byo... witajcie przybysze. Chcecie si czego dowiedzie o tej krainie?";

"Chtnie posuchamy";

"Wic, witajcie w naszych angielskich progach. Nasza kraina jest dzi bardzo spokojna. Na zachd std znajduje si niewielkie miasto Wikingw, Jarlvik, a po drugiej stronie rzeki jest ogromne miasto Koslowford, znane z szkolenia czarodziei. Na pobliskiej wyspie jest z kolei kolonia Blaaby, ktra jest obecnie yk dziegciu w tej krainie, jako jedyna miejscowo jest a tak niemia wobec obcych ludzi...";

"A wiesz moe co o tym luzie, co tu panuje? Wszdzie go mona znale...";

"To duga historia...

W jaskiniach tej krainy znajduj si we... pewnego dnia je opuciy i rozpoczy sia groz w kraju. Przynioso to nam wiele strat, ale w kocu wszyscy si tu zjednoczylimy i doprowadzilimy do ich ujarzmienia.

Gady wrciy do swych legowisk i ju nie s grone na ludzi. Czasem co prawda wychodz na powierzchni, ale nie atakuj nas, wol si interesowa rnymi obiektami. Chociaby czarodziej yrosaw na wschodzie narzeka na to, e czsto te we odwiedzaj jego kryjwk.

Ale tak to nie s grone. Ten luz pozostaje po ich przemieszczaniu si, nie macie si czego ba".

Po tych sowach starzec znikn w mroku lasu i nie moglimy go odnale...

[blockend:558]