[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
SZKOA KOSLOWFORD 
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Znw zeszlimy do piwnic szkoy. Tym razem bez Karla, ale z Zorianem, ktry wyglda jako niespokojnie... najwaniejsze, e mamy z sob Al-Epaq.

<usericon:1,54,32>

"Masz by spokojny i nie wychyla si" - orzek stanowczo Ivar do Zoriana.

Udajmy si do gwnej sali. Za chwil osigniemy nasz cel!
[blockend:500]

[blockstart:501]
"Witajcie ponownie.

<usericon:1,36,63>

Widz, e macie z sob gocia. Trzymajcie go bezpiecznie...

... i macie go! Jak si zwiesz, mj muzumaninie?";

"Salam Alajkum, jestem Al-Epaqa, pochodz z Taqsiru";

"Czy czujesz w sobie potn moc tworzenia ludzi?";

"Niestety tak...";

"Zatem za chwil odoymy t moc w swe prawilne miejsce. Tylko suchaj si nas, a wszystko bdzie dobrze."

Tak te zrobi. Na sali zapada cisza...

"Jeste wolny. Moesz ju wraca do swej rodziny, niech Bg ma ci w opiece."

Moc Wallmara wrcia do Koslowford. Nasza misja si powioda.
[blockend:501]

[blockstart:502]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZORIAN!?
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Nagle Zorian podszed do nauczyciela i wyrwa mu si jakie papiery, po czym zacz ucieka!

<usericon:2,34>

"Cha, cha, cha!" - tyle, co powiedzia;

"Wy... wy..." - zacz wybucha zoci nauczyciel - "...wy... specjalnie tu przybylicie, by wykra teksty dotyczce naszych czarw i umiejtnoci... wy zdrajcy i oszuci! Zabijemy was, zgnieciemy was jak Frankowie Arabw pod Poitiers!"

Chcielimy si broni, e to zdrada Zoriana... ale nie mielimy ju szans. Stra ruszya na nas!

To nie miao tak wyglda! 
[blockend:502]