Cookie Control - W związku z nowym prawem Unii Europejskiej jesteśmy zobligowani poinformować, że nasza strona używa Cookies (ciasteczek) do przechowywania informacji np. o tym kiedy się zalogowałeś. Używają tego wszystkie strony w internecie, natomiast obywatele Euro-landu muszą zostać o tym poinformowani drugi raz i kliknąć przycisk \"Akceptuj cookies\".
Z Pamiętnika Björna - Cała Kampania 1.1, 1.0.2, 1.0_01
Trójpack map kampanii Z Pamiętnika Björna : Dolina Pełna Niespodzianek, Wybrzeże Czarów, Nadeszła Jesień.
Starsze mapy zostały zaaktualizowane do cnmoda 1.3 i zawierają zmiany (szczególnie Dolina Pełna Niespodzianek DPN 1.0 > 1.1, WCz 1.0.1 > 1.0.2. Pierwsza mapa powinna być mniej upierdliwa). Wszystkie zmiany są w pliku tekstowym załączonym do archiwum.
Wszystkie mapy są przeznaczone na CNMOD 1.3. Nie należy ich uruchamiać na niezmodowanych wersjach gry i starych modach ze względu na wykorzystywanie nowych limitów.
Wszystkie 3 części ograne, więc piszę zbiorczą reckę
1. Dolina Pełna Niespodzianek – w sumie chyba mój faworyt. Dawno nie grałem w mapę w której było czuć stricte klimat wikingów i która w dużej mierze skupia się na relacjach między plemionami. Na minus to zdecydowanie za duża mapa, na której szukanie czegoś (czego na początku było sporo) jest zwyczajnie nudne i czasochłonne, a przy okazji teren nie zdecydowanie nie powalał wykonaniem. Klimat jednak bardzo mi pasował. Wątek podziemi i pościgu po nich tez był fajny, chociaż powrot ta sama droga już mniej
2. Wybrzeże Czarów – Naprawia najwiieksza bolaczke poprzedniczki czyli mape, ktora teraz jest mniejsza i lepiej dopracowana. Wielkosc w sam raz, ladna, osady bardzo klimatyczne. Na dodatek mega mi się podoba pomysl submisji polegającej na dalekiej wyprawie zamiast robienia tego jako osobna mape, chociaż jej stopien rozbudowania i konieczność budowania wioski tylko po to żeby zniszczyć wroga i wracac do siebie jakos do mnie nie przemawia Sam pomysł jednak spoko. Na minus ataki wężołaków, które na mój gust były za silne. Co prawda nie stanowiły jakiegoś problemu i spoko ze pojawily się dopiero gdy byłem przygotowany, ale jednak bywaly meczace podobal mi się jednak pomysl z zakończeniem którego tu nie zdradzę, ale powiem ze na moment spociłem się pod paszka
3. Nadeszła Jesień – tutaj było dużo najfajniejszych rozwiazan. Pomysl z kartografem i mozliwoscia odkrycia całej mapy lub jej fragmentow jest naprawdę przydatny i nie obraziłbym się, gdyby zawital w większej ilości map. Na dodatek submisja z pomocą jednej stronie w pokonaniu drugiej jest naprawdę ciekawie zrobiona i w mojej opinii idealnie zbalansowana – udało mi się ja przejść za pierwszym razem, ale ledwo doceniam tez fakt, ze później po powrocie na zwykla mape nie trzeba kolejny raz bic się z ta sama frakcja. Jeśli chodzi o samo wykonanie terenu to jest po prostu w porządku.
Podsumowujac wszystkie 3 czesci – kazda z nich reprezentowala podobny poziom i choć żadna nie była wolna od kilku wad to finalnie przy każdej z nich dobrze się bawiłem i kazda oceniam pozytywnie. Motyw „od zera do bohatera” zawsze do mnie trafia Podrzucam jednak kilka moich „ale”, które niekoniecznie musza być wadami, ale sa spostrzeżeniami którym warto się przyjrzeć
- chociaż wszystkie mapy sa z jednej serii i opowiadają historie tej samej postaci, to brakuje w nich jakiegoś lacznika. Co prawda dzieja się bezpośrednio po sobie, ale to wlasciwie tyle. Bycie tu i teraz w każdej kolejnej mapie wynika z jej poprzedniczki, ale to tyle. Nic więcej ich nie laczy
- motyw potrzebujących takiej czy innej pomocy mieszkancow innych osad jest spoko, ale moim zdaniem było tego za dużo – w każdym miescie po kilka postaci to naprawdę sporo. Co prawda jest to stuprocentowo opcjonalne i nietrudne do wykonania, ale gdyby ograniczyć ich liczbe o 1/3 czy nawet polowe to mapa niewiele by stracila
- powroty w submisjach – często odnosiłem wrazenie ze to tylko sztuczne wydluzanie czasu gry
- trybuty za wojsko – chyba w każdej mapie można bardzo tanim kosztem kupować w nieskonczonosc spore oddzialy od więcej niż 1 sojusznika. Niby spoko opcja, ale tego tez jest za dużo. Dodatkowo pomyslalbym o wariacji z droższym trybutem, ale w zamian za który otrzymywalibyśmy silniejsze jednostki
I żeby nie było ze narzekam – podobało mi się i dobrze się bawiłem, ale na przyszlosc przyjrzałbym się tym kwestiom